Podejmiemy wszelkie środki prawne, aby kar za Turów nie płacić – deklaruje rzecznik rządu Piotr Müller. We wtorek w Warszawie zostaną wznowione rozmowy polsko-czeskie w sprawie wypracowania porozumienia dotyczącego Turowa.

– Przede wszystkim dla nas najważniejsze jest to, żeby było zapewnione bezpieczeństwo energetyczne Polaków – twierdzi rzecznik rządu mówiąc o sprawie kolejnych wezwań do zapłaty unijnych kar za niewstrzymanie kopalni Turów. – Podejmiemy wszelkie środki prawne, aby tych kar nie płacić. Jeżeli Komisja Europejska będzie podejmowała takie działania, to my nie mamy wyboru, nie możemy wyłączyć nagle kilku milionom osób w kraju energii elektrycznej. To byłoby jakieś absolutne kuriozum.

Dopytywany, czy sformułowanie “nie mamy wyboru” oznacza, że nie wyłączymy kopalni, ale czy też oznacza, że Polska zapłaci kary, Müller odpowiedział, że nie będą podjęte działania dotyczące “płacenia samemu”.

– Będziemy podejmować wszystkie kroki prawne, żeby tego nie zrobić, natomiast – jak rozumiem – Komisja Europejska ma ochotę, aby te środki na jakimś etapie potrącić z jednej z transz środków dla Polski i wtedy postąpi, naszym zdaniem, nielegalnie, ale takie działania może podjąć – dodał.

Przerywane spotkania

Wtorkowe polsko-czeskie spotkanie ws. Turowa będzie pierwszym od ponad dwóch miesięcy. Negocjacje rozpoczęły się w czerwcu 2021 r. Zostały one jednak przerwane 30 września, a 5 listopada wznowione, kiedy do Pragi pojechała nowa szefowa resortu klimatu i środowiska Anna Moskwa. Po tej wizycie spotkania nie były jednak kontynuowane.

W ubiegłym tygodniu czeska minister środowiska Anna Hubaczkova podczas swojej wizyty w Gródku nad Nysą przy granicy z Polską zadeklarowała, że jest gotowa pojechać do Warszawy z propozycją podpisania umowy o Turowie lub jej ostatecznego przedyskutowania.

Polsko-czeskie rozmowy w Warszawie 

We wtorek w Warszawie zostaną wznowione rozmowy polsko-czeskie ws. wypracowania porozumienia dot. Turowa. Polskiej stronie zależy na polubownym załatwieniu sporu, choć media podają, że na zarzuty Czechów ws. Turowa możemy odpowiedzieć podobnymi dot. kopalni po stronie naszych południowych sąsiadów.

W ubiegłym tygodniu rzecznik resortu klimatu i środowiska informował, że do Warszawy przyleci delegacja Czech na czele z minister środowiska Anną Hubaczkovą, która we wtorek spotka się z minister klimatu i środowiska Anną Moskwą. Rozmowy będą dotyczyć rozwiązania sporu wokół kopalni węgla brunatnego Turów.

Polska minister mówiła niedawno, że liczy na to, że rozmowy ze swoją odpowiedniczką z Czech będą lepsze od tych, które były prowadzone wcześniej z jej poprzednikiem Richardem Brabcem. Z poprzednią czeską administracją doszło w sumie do 18 rund spotkań.

– Trudno powiedzieć, czy strona czeska chciała się porozumieć, patrząc ile trwały te rozmowy, ile było tej dobrej woli z naszej strony – mówiła w mediach Anna Moskwa.

Będzie kontratak?

W poniedziałek Business Insider informował, że na zarzuty Czechów ws. Turowa, Polska chce odpowiedzieć podobnymi, dotyczącymi funkcjonowania przygranicznej kopalni ČSM. W dokumencie, do którego dotarł portal Polska wskazuje, że czeska kopalnia kontynuuje działalność bez ponownych transgranicznych konsultacji środowiskowych i bez uwzględnienia uwag polskiej strony.

“Według naszych ustaleń Polska chce udowodnić, że Czesi sami nie przestrzegają międzynarodowego prawa przy wydawaniu pozwoleń na wydobycie węgla i nie uwzględniają uwag sąsiedniego kraju w sprawie szkodliwego wpływu eksploatacji na tereny przygraniczne. To dokładnie te same zarzuty, które czeski rząd kieruje w naszą stronę. Tym razem jednak chodzi o podziemną kopalnię węgla kamiennego ČSM w Czechach, należącą do kontrolowanej przez państwo spółki OKD i umiejscowioną tuż przy polsko-czeskiej granicy. Polska zarzuca Czechom, że z końcem 2021 r. przedłużyli koncesję na działalność tej kopalni bez przeprowadzenia nowej oceny oddziaływania na środowisko. I to pomimo tego, że nasz kraj zgłaszał liczne obawy co do wpływu eksploatacji na teren powiatu cieszyńskiego w woj. śląskim” – informował Business Insider.

500 tys. euro dziennie

20 września TSUE nałożył na Polskę karę 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środka tymczasowego i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni. Polski rząd deklaruje, że nie zamierza płacić kary. Opinia rzecznika generalnego Trybunału ws. polsko-czeskiego sporu ws. Turowa ma zostać ogłoszona 3 lutego br.

Przedstawiciele resortu klimatu i środowiska wielokrotnie deklarowali, że Polsce zależy na polubownym rozwiązaniu sporu z Czechami. Chodzi o wynegocjowanie treści polsko-czeskiej umowy, która następnie miałaby zostać zaakceptowana przez oba rządy. Kiedy rozmowy zostały przerwane (30 września) Czesi informowali, że nie porozumiano się w kwestii czasu obowiązywania umowy międzyrządowej. Polska strona przekazywała z kolei, że nie chciała się zgodzić na brak możliwości jej wypowiedzenia.

Czytaj więcej

Skomentuj