Do grupy zakupowej energii elektrycznej utworzonej przez powiat giżycki nie wpłynęła żadna oferta sprzedaży energii. Nie wiemy dlaczego tak się stało, traktujemy to jako sygnał ostrzegawczy i szykujemy kolejną ofertę zakupową – powiedział PAP starosta giżycki Mirosław Drzażdżewski.

Powiat giżycki utworzył grupę zakupową energii elektrycznej z gminami ze swojego terenu i instytucjami działającymi na terenie tych gmin (np. domami kultury). Spoza powiatu do grupy należy samorząd Srokowa pod Kętrzynem.


Kryzys energetyczny, problemy z nadmiarem odpadów, deficyt wody i susza – to tylko niektóre z zagadnień jakie będą omawiane podczas najważniejsze wydarzenie w branży ochrony środowiska już w październiku w Poznaniu – szczegóły, program i rejestracja na:

Międzynarodowy Kongres Ochrony Środowiska ENVICON


 

“Na przygotowaną przez nas ofertę zakupową nie wpłynęła żadna propozycja. Gdy ją ogłosiliśmy zgłaszały się do nas zainteresowane podmioty, ale jak przyszło do złożenia ofert nie wpłynęła ani jedna” – powiedział PAP starosta giżycki Mirosław Drzażdżewski. Przyznał, że ani powiat, ani jego partnerzy nie spodziewali się takiego obrotu sprawy.

Jak planować budżet?

“Sąsiedzi otrzymali podwyżki od czterech do sześciu razy więcej w porównaniu z obecnym rokiem. My nie wiemy, czego się mamy spodziewać, jak planować budżet” – przyznał Drzażdżewski. Zapowiedział, że grupa zakupowa powiatu giżyckiego przygotowuje kolejną ofertę zakupu energii elektrycznej. W nowej ofercie, jak zapowiedział PAP starosta giżycki, zostaną złagodzone niektóre zapisy dotyczące oczekiwań wobec dostawcy energii. Starostwo podejrzewa bowiem, że to właśnie z powodu wysokich oczekiwań wobec dostawcy prądu mogła nie wpłynąć żadna oferta. “Ale tego nie jesteśmy pewni, bo nikt nam o tym wprost nie powiedział. Mamy w każdym razie nadzieję, że zmiana niektórych zapisów w ofercie sprawi, że wpłyną do nas jakieś propozycje dostarczenia energii” – przyznał Drzażdżewski. Dodał, że obecna sytuacja jest traktowana “jako lampka ostrzegawcza”.

Starosta giżycki zapewnił PAP, że “nie ma mowy o zagrożeniu brakiem dostaw prądu”. “Jeśli znowu nie wpłynie żadna oferta prawo zamówień publicznych daje nam inne możliwości. Bardziej, niż o brak prądu boję się o jego cenę” – przyznał.

.


Niemal pięciokrotny wzrost cen energii? Poznań zamierza unieważnić przetarg na dostawę prądu


 

Czytaj więcej

Skomentuj