Pożar w hali z biopaliwami w Piaskach koło Bełchatowa. Ogień został ugaszony, ale część oleju dostała się do rzeki Widawki.

Pożar wybuchł w poniedziałek rano w hali, w której produkowano biopaliwa. Zapaliły się zbiorniki z przepracowanym olejem. W hali znajdowało się osiem takich zbiorników o pojemności 20 tys. litrów każdy. Ogień objął prawie 300 metrów kwadratowych hali. Na miejscu pożaru pracowało kilkanaście zastępów straży pożarnej.

Olej w rzece

Strażacy ugasili pożar. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Ale część znajdującego się w hali oleju przedostała się do rzeki Widawki. Jak poinformował reportera „Dziennika Łódzkiego” dyżurny straży pożarnej, olej dostał się do rzeki przez kanalizację.

MTP 300 x 250

Plama na pięć kilometrów

Plama oleju na rzece ma szerokość czterech metrów i długość ok. pięciu kilometrów i sięga aż do miejscowości Stefanowizna. Na miejscu pracuje specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Piotrkowa Trybunalskiego, która stara się zebrać plamę oleju z powierzchni wody.

Źródło: Dziennik Łódzki

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. jak można dać pozwolenie na użytkowanie takiej działalności bez zabezpieczenia na wypadek wycieku oleju do kanalizacji a potem środowiska….? kto nad tym panuje? łatwiej byłoby wybudowac jakiś zbiornik retencyjny niż teraz bulić krocie do WIOŚ za szkode w srodowisku

Skomentuj