Reklama

ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]

Poznań: po co nam GOAP?

Poznań: po co nam GOAP?
17.04.2014, o godz. 8:53
czas czytania: około 2 minut
0

Jest drożej i gorzej – takie słowa padały we wtorek podczas debaty o mocnych i słabych stronach gospodarki odpadami w aglomeracji poznańskiej. Ale gwoli sprawiedliwości wskazywano także na plusy nowego systemu.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

ad1b ECOMONDO [01.06-30.06.26]

Jak po blisko roku od chwili rozpoczęcia „rewolucji śmieciowej” wygląda system gospodarki odpadami w gminach zrzeszonych w ZM GOAP? Dlaczego Poznań jest wciąż na etapie przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów, podczas gdy inne miasta dawno już poradziły sobie z tym zadaniem? Jak przekonać mieszkańców do segregacji odpadów? Na te i inne pytania miała odpowiedzieć debata zorganizowana przez redakcję „Przeglądu Komunalnego”. Uczestniczyli w niej przedstawiciele władz gmin należących do Związku Międzygminnego Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej, ekspertów i przedstawicieli firm z branży odpadowej.

Debata pokazała, że sporo emocji budzi kwestia opłat dla mieszkańców, które w przypadku większości z nich są wyższe niż rok temu. – Wcześniej mieszkańcy Pobiedzisk płacili 8 zł od osoby, teraz płacą 12 zł. Z naszego punktu widzenia jest drożej i gorzej, bo śmieci lądują w lasach i rowach – mówił Ireneusz Antkowiak, wiceburmistrz Pobiedzisk. Na wyższe opłaty dla mieszkańców narzekał także Tadeusz Stachowski, prezes spółdzielni mieszkaniowej Osiedle Młodych w Poznaniu. Wśród największych minusów nowego systemu wskazywał problemy ze zbyt rzadkim wywozem odpadów wielkogabarytowych.

Z kolei Michał Dąbrowski, prezes spółki Remondis Sanitech Poznań narzekał na brak kontroli nad systemem zagospodarowania odpadów komunalnych: – Nie ma policji środowiskowej, nie ma sytemu egzekucji – zabrakło karania tych, którzy łamią akty prawa miejscowego – podkreślał.

Przemysław Gonera, dyrektor biura ZM GOAP przyznawał, że trudności we wdrażaniu nowych przepisów dotyczących gospodarki odpadami nie brakuje. – Ale one są systematycznie eliminowane – zapewniał.

Podczas debaty padło także pytanie o to, czy GOAP jest w ogóle potrzebny? Czy dla Poznania i okalających go gmin nie byłoby łatwiej zorganizować własne systemy odbioru śmieci, zamiast wspólnego. Bożena Przewoźna, dyrektor wydziału gospodarki komunalnej i mieszkaniowej w Urzędzie Miasta przekonywała, że związek międzygminny jest konieczny do sprawnego funkcjonowania przyszłej spalarni. Instalacja wymagała będzie bowiem określonego strumienia odpadów, a zrzeszone w GOAP samorządy razem będą w stanie go zapewnić. Uczestnicy debaty zgodnie przyznali, że budowa spalarni to zdecydowany plus wspólnego systemu gospodarki odpadami w aglomeracji. Zwłaszcza, że – jak przekonywała dyr. Przewoźna – po wybudowaniu w 2016 r. zakładu, mieszkańcy będą płacić za odbiór odpadów mniej.


Tagi:

Kategorie:

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do
css.php
Copyright © 2026