Łódzcy radni PiS i SLD, choć niezależnie od siebie, zadeklarowali włączenie się w zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem uchwały przeciwko prywatyzacji miejskiej spółki – Zakładu Wodociągów i Kanalizacji.

Autorem projektu są pracownicy ZWiK, którzy także składają protest w tej sprawie. Projekt obywatelski może być procedowany przez Radę Miejską, gdy podpisze się pod nim co najmniej 6 tys. łodzian.

Przewodniczący Klubu Radnych PiS Marek Michalik uważa, iż polityka Prezydent Łodzi cechuje się „chęcią sprywatyzowania wszystkiego". Jego zdaniem ZWiK jest spółką-monopolistą, która dobrze funkcjonuje i przynosi zyski. "Jest to zakład czołowy w Polsce, który daje bardzo dobrej jakości wodę. Decyzja Prezydent Łodzi dotycząca dalszego funkcjonowania tej spółki powinna zostać skonsultowana z łodzianami" – komentuje.

Tomasz Trela, jako wiceprzewodniczący Klubu Radnych SLD, również przestrzega przed prywatyzacją ZWiK. – Zakład Wodociągów i Kanalizacji to 86 lat tradycji. To przede wszystkim pracownicy, którzy pracują na jakość wody i świadczonych usług. Z nimi powinien zostać skonsultowany pomysł prywatyzacji ZWiK – argumentuje. – W Poznaniu i Gdańsku cena wody, po prywatyzacji miejskiej spółki, wzrosła prawie dwukrotnie – podkreśla.

Prywatyzacja Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi dziś jest tylko planem, bo miasto dopiero zamówi analizy, które odpowiedzą na pytanie czy prywatyzacja się opłaci – zarówno mieszkańcom jak i miastu, jako właścicielowi spółki – komentuje wiceprezydent Marek Cieślak. – Wyniki tych analiz chcemy poznać najpóźniej do końca roku.

źródło: uml.lodz.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj