Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Białymstoku złożyło skargę kasacyjną od wyroku miejscowego sądu administracyjnego, który uchylił decyzje o naliczeniu przedsiębiorcy blisko 1,4 mln zł opłat za przekazanie kilkudziesięciu zużytych opon na budowę ogrodu, co zostało przez urzędników uznane za pozbycie się odpadów.

Tzw. opłaty podwyższone były naliczone za lata 2018-2020. To łącznie ponad 1,1 mln zł plus odsetki; kwota przekracza obecnie 1,38 mln zł.

Miał być ogród permakulturowy

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku rozpatrywał w październiku skargę przedsiębiorcy z Suwałk, któremu takie opłaty zostały naliczone. Skarżący argumentował, że cel przekazania w sumie ponad 80 zużytych opon od aut ciężarowych i osobowych był szczytny, a inicjatywa miała charakter proekologiczny; chodziło o stworzenie ogrodu permakulturowego na terenie zdewastowanym przez bobry, a pocięte opony miały być wykorzystane jako budulec do umocnień.

Stowarzyszenie bez zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów

Strony – przedsiębiorca Sławomir Jakubowski i jedna z fundacji – sporządziły w tym celu stosowną umowę; w 2018 roku przedsiębiorca przekazał – w imieniu swojej firmy – nieodpłatnie te opony. Zanim doszło do rozpoczęcia prac, po kontroli inspekcji ochrony środowiska dostał jednak 300 zł mandatu za to, że opony trafiły do podmiotu nieuprawnionego, który nie ma zezwolenia na zbieranie i przetwarzanie odpadów.

Opony zostały usunięte

Karę uchylił wójt gminy Suwałki; podtrzymało to Samorządowe Kolegium Odwoławcze mimo skargi inspekcji. Wskutek wznowienia postępowania przed SKO, decyzja ta została jednak uchylona, a wójt wydał nową, nakazując fundacji (też została ukarana mandatem) usunięcie opon, co zostało wykonane przez przedsiębiorcę.

Urząd Marszałkowski w Białymstoku wezwał do zapłacenia kar na łączną kwotę 1,1 mln zł

W grudniu 2021 dostał on jednak decyzję Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku o naliczeniu przekraczających wówczas 1,1 mln zł opłat (kar) za korzystanie ze środowiska i składowanie odpadów – w latach 2018, 2019 i 2020 – na prywatnej działce zlokalizowanej na obszarze chronionym.

Do sprawy w charakterze uczestnika postępowania, jeszcze na etapie rozpoznawania jej przez SKO, przystąpił Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. Przystąpił też do postępowania przed WSA w Białymstoku.

Decyzja uchylona

Ten w październiku uchylił decyzje o naliczeniu opłat: zarówno Urzędu Marszałkowskiego w Białymstoku, jak i miejscowego SKO; Samorządowe Kolegium Odwoławcze ma też zapłacić przedsiębiorcy ponad 22 tys. zł kosztów sądowych.

Wyrok nie jest prawomocny. Do WSA wpłynęła od niego skarga kasacyjna złożona przez SKO. Jak wynika z informacji uzyskanych przez PAP w sądzie administracyjnym, trwają procedury formalne związane z przyjęciem skargi. Jeśli wszystkie zostaną dopełnione, sprawą zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny.

Czytaj więcej

Skomentuj