Najbardziej energochłonne przedsiębiorstwa w Polsce, m.in. huty, zakłady chemiczne, cementownie i papiernie, liczą na szybką nowelizację Ustawy o rynku mocy, wprowadzającą mechanizm promujący przy naliczaniu opłaty mocowej odbiorców o niewielkich wahaniach dobowego zużycia energii.

Przedstawiciele przemysłu energochłonnego wyliczyli, że zgodnie z dotychczasowymi regulacjami firmy o największym zużyciu energii musiałyby zapłacić w tym roku łącznie ok. 1,1 mld zł opłaty mocowej. Gdy ponad trzy lata temu przygotowywano Ustawę o rynku mocy, ówczesny resort energii deklarował wprowadzenie ulg dla przemysłu energochłonnego (nawet do 85 proc.), które jednak okazały się niezgodne z unijnymi regulacjami.

W styczniu tego roku, po rozmowie ministra klimatu i środowiska Michała Kurtyki z wiceszefową KE Margrethe Vestager, resort poinformował, iż zamiast ulg w opłacie mocowej dla przedsiębiorstw energochłonnych wprowadzony zostanie system promujący odbiorców z niewielkimi dobowymi wahaniami zużycia. Komisja jest przychylna wobec takiego mechanizmu i nie będzie on wymagał unijnej notyfikacji.

– Zgodnie z projektowanymi regulacjami, na zmniejszenie opłaty mocowej będą mogli liczyć odbiorcy o tzw. płaskim profilu zużycia energii, czyli zużywający podobną ilość prądu przez całą dobę, przez siedem dni w tygodniu. Praktycznie wszystkie najbardziej energochłonne przedsiębiorstwa spełniają ten warunek. Obecnie poszczególne huty oraz inne firmy energochłonne analizują, o ile takie rozwiązania zmniejszą ich koszty. Na pewno będą to znaczące kwoty, które przyczynią się do utrzymania konkurencyjności sektora – ocenia prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH) w Katowicach Stefan Dzienniak.

Przedsiębiorcy liczą, że nowe rozwiązania wejdą w życie jak najszybciej – do czasu ich wdrożenia firmy energochłonne muszą płacić opłatę mocową w pełnej wysokości, co oznacza koszt kilkudziesięciu mln zł miesięcznie.

W Polsce jest ok. 30 dużych firm energochłonnych, zużywających rocznie co najmniej 100 gigawatogodzin energii elektrycznej, u których współczynnik intensywności zużycia prądu przekracza 20 proc. W minionych latach firmy te doświadczyły znaczącego wzrostu kosztów energii, szczególnie odczuwalnego na tle krajów sąsiednich. Jak wyliczyli przedstawiciele przemysłu energochłonnego, wspiera on ok. 10 proc. polskiego PKB, a wraz z podwykonawcami i kooperantami zatrudnia ok. 1,3 mln osób. Firmy energochłonne przekonują, że skokowy wzrost cen prądu w związku z rozpoczęciem pobierania opłaty mocowej może zagrażać ich egzystencji.

Czytaj więcej

Skomentuj