Reklama

ad1a STIHL [09.10-22.10.26]

PSE uruchomiły rynek mocy. Potrzeba więcej magazynów energii

PSE uruchomiły rynek mocy. Potrzeba więcej magazynów energii depositphotos
ZM/PAP
05.08.2026, o godz. 9:28
czas czytania: około 2 minut
0

Polski system elektroenergetyczny jest stabilny mimo upałów i wysokiego zużycia prądu. Zdaniem Tobiasza Adamczewskiego, wiceprezesa Forum Energii, choć  system pozostaje w dobrej sytuacji, jednak wymaga szybkiej rozbudowy magazynów energii.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Polskie Sieci Elektroenergetyczne ogłosiły we wtorek okres przywołania na rynku mocy w godzinach od 17.00 do 19.00. Decyzję uzasadniono wysokim zapotrzebowaniem na energię, niską prognozowaną produkcją elektrowni wiatrowych oraz niedostępnością części jednostek konwencjonalnych.

Rynek mocy wsparty w wieczornym szczycie

Okres przywołania oznacza, że podmioty objęte umowami na rynku mocy muszą zrealizować swoje zobowiązania. Wytwórcy powinni zapewnić zadeklarowaną moc, a uczestniczący w mechanizmie odbiorcy – ograniczyć pobór energii.

– Jeśli chodzi o sytuację bilansową, to po to jest rynek mocy, żeby działał właśnie w takich momentach. Gdyby sytuacja była gorsza, nadal mamy inne narzędzia w postaci stopni zasilania. Operator po nie nie sięga, co oznacza, że sytuacja jest dobra – powiedział Tobiasz Adamczewski, wiceprezes Forum Energii.

System jest odporniejszy niż w 2015 roku

Stopnie zasilania, czyli administracyjne ograniczenia poboru energii przez wybrane grupy odbiorców, ostatni raz zastosowano latem 2015 roku. Wysokie temperatury i niski poziom rzek zagroziły wówczas bezpieczeństwu pracy krajowego systemu elektroenergetycznego.

Od tego czasu znacznie rozwinęła się fotowoltaika, która w słoneczne dni pokrywa dużą część dziennego zapotrzebowania na prąd. Wiele elektrowni konwencjonalnych wyposażono też w zamknięte obiegi chłodzenia, dzięki czemu są mniej zależne od poziomu wody w rzekach.

We wtorek pracę ograniczyły jednak należące do Enei elektrownie w Kozienicach i Połańcu, które nadal wykorzystują wodę z Wisły do chłodzenia.

Do 2030 roku potrzeba 11 GW magazynów

Zdaniem Adamczewskiego największym wyzwaniem pozostaje niewystarczająca moc magazynów energii. Obecnie, razem z elektrowniami szczytowo-pompowymi, wynosi ona około 2,5 GW. Do 2030 roku w Polsce powinno natomiast działać około 11 GW samych magazynów bateryjnych.

– Jesteśmy w trudnym momencie przejścia z systemu, w którym energetyka jest nadal w dużej mierze oparta na mocach węglowych zależnych od rzek, do systemu, w którym latem będziemy korzystać głównie z fotowoltaiki połączonej z magazynowaniem energii, a szczytowe zapotrzebowanie będą pokrywać elektrownie gazowe – ocenił ekspert.

Magazyny pozwoliłyby gromadzić nadwyżki energii produkowanej w ciągu dnia i wykorzystywać je wieczorem, gdy spada produkcja z fotowoltaiki, a zapotrzebowanie pozostaje wysokie.

Morski wiatr ma wspierać system nocą

W przyszłości podczas okresów przywołania na rynku mocy mają pomagać przede wszystkim magazyny energii. System będzie również wspierany przez powstające na Bałtyku morskie farmy wiatrowe, które mogą produkować prąd także w nocy.

Tańsza energia wytwarzana w godzinach nocnych mogłaby być magazynowana i wykorzystywana podczas letnich szczytów wieczornych. Ekspert zaznaczył również, że przy wysokim zapotrzebowaniu mogą występować lokalne przeciążenia sieci, nie powinny one jednak wpływać na bezpieczeństwo całego krajowego systemu.

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

AD1d KONTROLE 10.10-19.10.2026

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Aktualności
css.php
Copyright © 2026