Energia z wiatru może stać się filarem polskiej transformacji, o ile umożliwią to odpowiednie regulacje – ocenia się w raporcie „Polska Energetyka wiatrowa 4.0”, zaprezentowanym na dorocznej konferencji Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Energetyka wiatrowa niewątpliwie staje się̨ odpowiedzią̨ zarówno na kryzys klimatyczny, jak i gospodarczy. Jednak inwestycje w nowe farmy wiatrowe spotykają się z licznymi wyzwaniami w branży energetycznej. Wiatr to szansa zarówno na rentowny biznes jak i na obniżenie kosztów wytwarzania energii, a tym samym jej cen. Więcej o rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce w raporcie „Polska energetyka wiatrowa 4.0”, którego premiera odbyła się podczas Konferencji PSEW 2022 w Serocku.

Stale rosnące ceny energii elektrycznej

Najbardziej przejmującym skutkiem nieefektywnej gospodarki energetycznej są̨ stale rosnące ceny energii elektrycznej. Wzrost kosztów odczuwa nie tylko przemysł, lecz także gospodarstwa domowe. W kwietniu br. średnia cena MWh na Towarowej Giełdzie Energii kształtowała się na poziomie 466,60 PLN/MWh i była wyższa o blisko 100 proc. od średniej ceny sprzed roku.

– Przyczyną stale rosnących kosztów jest wciąż̇ zbyt niski udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym kraju. Polska jest bowiem nadal uzależniona od paliw kopalnych, które odpowiadają̨ za 70–75 proc. wytworzonej energii. Dziś największą przeszkodą do dynamicznego wzrostu mocy wiatrowych jest zasada 10H, która uniemożliwia budowę nowych instalacji. Usunięcie tej bariery dla elektrowni wiatrowych na lądzie pomogłoby wyhamować wzrost cen energii – wskazuje Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Najnowszy raport PSEW, TPA Poland / Baker Tilly TPA oraz DWF „Polska energetyka wiatrowa 4.0” omawia aktualne zagadnienia z sektora lądowej energetyki wiatrowej, jego uwarunkowania prawne i biznesowe oraz perspektywy dalszego rozwoju branży wraz z punktem widzenia ekspertów branży OZE.

Trend wyhamowania rozwoju

– Zauważalny w ostatnich latach trend wyhamowania rozwoju lądowej energetyki wiatrowej odzwierciedlają̨ wyniki rozstrzygniętych dotychczas aukcji na sprzedaż energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych. W rezultacie aukcji przeprowadzonych w roku ubiegłym nie mamy już̇ do czynienia z aktywizacją dużych farm wiatrowych w systemie, jak miało to miejsce w roku 2019, czy równoważeniem udziału mocy projektów pomiędzy wiatrem a fotowoltaiką, zauważalnym jeszcze w roku 2020, ale z niespotykaną ekspansją i po raz pierwszy znaczną dominacją projektów PV nad wiatrem w strukturze mocy koszyka aukcyjnego. Tendencja ta jest wynikową tzw. ustawy odległościowej, obecnie najważniejszej bariery, w której odblokowaniu należy upatrywać́ szans powrotu projektów wiatrowych na ścieżkę̨ rozwoju – mówi Katarzyna Szwed-Lipińska, dyrektor Departamentu OZE, Urząd Regulacji Energetyki.

Transakcje M&A

Jak podkreślają autorzy raportu „Polska energetyka wiatrowa 4.0”, alternatywnym, zyskującym na popularności sposobem inwestycji w lądową energetykę wiatrową jest zakup projektu w ramach transakcji M&A. Okazuje się bowiem, że niesie on za sobą wiele zalet, wśród których można wymienić m.in. pominięcie części lub całości etapu dewelopmentu, możliwość wejścia na rynek przez inwestorów zagranicznych nieznających lokalnych realiów czy też możliwość zabezpieczenia przepływów poprzez zawarcie umów PPA/cPPA lub uczestnictwo w aukcjach. W ostatnich 6 latach na rynku miało miejsce kilkadziesiąt transakcji tego typu.

– Zagraniczni inwestorzy wybierają często model inwestycyjny oparty na zakupie udziałów w spółce projektowej na mniej lub bardziej zaawansowanym etapie dewelopmentu farmy wiatrowej. Ta forma pozwala na uniknięcie ryzyk związanych z niepowodzeniem projektu typowych dla wczesnych etapów przygotowania lub realizacji inwestycji. W raporcie przedstawiamy wiele interesujących parametrów transakcji przeprowadzonych w Polsce ostatnich kilku latach, w tym w zakresie cen za 1MW mocy projektu – konkluduje dr Wojciech Sztuba z TPA Poland/Baker Tilly TPA.

Morska energetyka wiatrowa

Tegoroczny raport zawiera część specjalną, poświęconą morskiej energetyce wiatrowej. Polska może stać się liderem rozwoju tego sektora w regionie Morza Bałtyckiego i w Europie – trzeba tylko odpowiednio oszacować, a następnie wykorzystać, drzemiący w Bałtyku potencjał. Zakładane obecnie 11 GW już dziś rząd weryfikuje w górę we wspomnianej wcześniej Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. Jednak branża szacuje, że możliwości na polskim morzu są zdecydowanie większe, sięgające nawet 28 GW. Dodatkowo, efektywne planowanie oraz pełne wykorzy- stanie potencjału polskich dostawców oznaczać będzie, że lokalny łańcuch dostaw dla morskich farm może osiągnąć nawet 65 proc. Jest to bez wątpienia szansa na impuls rozwojowy dla całej gospodarki.

– Dodatek do raportu nie bez przyczyny poświęcamy morskiej energetyce wiatrowej. Dla tego sektora wieją bardzo korzystne wiatry, i jesteśmy już w fazie przygotowania do rozstrzygania konkursu na kolejne lokalizacje na polskim Bałtyku, do tzw. drugiej rundy drugiego rozdania. Zainteresowanie polskich i zagranicznych inwestorów, branżowych i finansowych, tylko przy tym rośnie – podsumowuje inwestycje w MEW w Polsce Karol Lasocki, partner w Head of Renewables DWF.

Kluczowe wyzwania i szanse stojące przed polską energetyką wiatrową zarówno onshore jak i offfshore są szeroko poruszane podczas corocznej Konferencji PSEW, która potrwa do 15 czerwca w Serocku.

Czytaj więcej

Skomentuj