Stawy i dno zbiornika zostaną oczyszczone, a woda zostanie dotleniona, by zakwitły sinice. W piątek rozpoczęło się spuszczanie wody z zalewu na Borkach w Radomiu. Za kilka dni do akcji wkroczą wędkarze, którzy odłowią żyjące w akwenie ryby. Operacja potrwa około tygodnia.

W ciągu doby ze zbiornika będzie spuszczanych po 20-30 cm wody. Później będzie robiona ocena techniczna zapory i jazu kozłowego. Stawy i zalew na pewno trzeba będzie oczyścić.

Odławianie ryb

W przyszły piątek, gdy wody w zalewie już znacząco ubędzie, rozpocznie się odławianie ryb. Na zlecenie radomskiego oddziału Polskiego Związku Wędkarskiego operację przeprowadzi ze swoją ekipą właściciel z gospodarstwa rybackiego, który ma duży areał stawów, odpowiedni sprzęt i doświadczenie. Wszystko będzie się odbywało pod nadzorem ichtiologicznym.

Jak twierdzi Grzegorz Gogół z Polskiego Związku Wędkarskiego w Radomiu, ryby przez tydzień powinny zejść do najgłębszego miejsca, przy zaporze. Tam się zgromadzą i będą odławiane. Odłowione ryby zostaną przewiezione do stawów obwodu rybackiego. Wędkarze spodziewają się, że odłowią m.in. duże okazy karpi, szczupaki, sandacze, karasie czy leszcze.

Jesień jest najlepszą porą na przeprowadzenie takiej operacji. O tej porze roku  spowalnia się metabolizm ryb, potrzebują one mniej tlenu rozpuszczonego w wodzie. Zawartość tlenu w wodzie jest odwrotnie proporcjonalna do temperatury. Jeśli jest niższa, to w wodzie jest więcej rozpuszczonego tlenu i wtedy wytrzymują ryby takie manipulacje, mącenie wody.

Operacja pod nadzorem

Członkowie Polskiego Związku Wędkarskiego będą pilnować, aby w czasie spuszczania wody nikt nie odłowił ryb. Do akcji zostanie zaangażowana społeczna straż rybacka, pomocy ma też udzielić Państwowa Straż Rybacka.

Remont zalewu na radomskich Borkach jest jedną z inwestycji unijnego programu Life. Prace potrwają co najmniej rok.

Źródło: wyborcza.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Wędkarze płacą składki ,a zarząd zabierze ryby z zalewu do jakiegoś prywaciarza,przecież te ryby nie wrócą do zalewu tylko zostaną sprzedane na święta a ludziom wmówi się że nie przeżyły .Działacze związku utrzymywani są z naszych składek ,ale my ich nic nie obchodzimy,to taki skostniały PRL,niejedna lodówka zapełni się dorodną rybką za darmochę.Dwa zbiorniki które znajdują się niedaleko Radomia mogą spokojnie przyjąć ryby i nie trzeba nikomu płacić za przechowanie ryb.Podczas takiego odławiania część ryb zginie bo nie przeżyje takich wielokrotnych przeprowadzek.Więcej nie opłacam składek nie będę płacił na darmozjadów.

Skomentuj