Epidemia uderza we wszystkie sektory energetyki, choć każdy z nich inaczej przechodzi ten stan. Na pierwszym miejscu bezdyskusyjnie jest bezpieczeństwo energetyczne kraju, ale o potrzebie wsparcia wciąż przypominają poszczególne branże. Czy w kryzysie jeszcze obowiązuje idea zrównoważonego rozwoju i transformacji energetycznej? Odpowiedzi poszukuje w ostatnich tygodniach Regionalna Rada ds. Energii.

– System energetyczny Polski, w tym naszego regionu uzależniony jest od wielu zewnętrznych czynników, co widzimy szczególnie dziś, w dobie epidemii. Jednocześnie tym, co może mu zapewnić względną stabilność w kryzysie jest współpraca wszystkich kluczowych sektorów – mówi Janusz Koper, przewodniczący Regionalnej Rady ds. Energii, wiceprezydent Rybnika.

Trwa spadek zapotrzebowania na energię

Epidemia spowodowała, że wiele firm w połowie marca i w kwietniu znacząco ograniczyło lub zawiesiło swoją działalność. To też przełożyło się na ich zapotrzebowanie energetyczne, czyli ilość zużytej energii w ramach ich działalności. Mimo, że od ponad miesiąca polska gospodarka jest odmrażana i aktywność wielu przedsiębiorców wróciła, to jednak wciąż w wielu przypadkach dzieje się to w okrojonej formie.

– Odnotowujemy spadki zapotrzebowania na energię elektryczną, choć te największe – przynajmniej na pewien czas – są już za nami. To oznacza oczywiście konkretne straty finansowe – mówi Grzegorz Krajewski z TAURON Dystrybucja.

Górnicza Izba Przemysłowo-Handlowa w swoim wystąpieniu do premiera podkreśla, że pogarszająca się sytuacja spółek górniczych, w tym zwłaszcza Polskiej Grupy Górniczej, rzutuje na funkcjonowanie wielu podmiotów działających w tzw. sferze okołogórniczej. Górnictwo z powodu kryzysu wstrzymało zakup materiałów i części oraz zleconych wcześniej usług kooperacyjnych, ale też ograniczyło, czy całkowicie zrezygnowało z już podpisanych kontraktów.

– To z kolei rodzi problemy finansowe po stronie spółek powiązanych z naszą branżą. Obawiamy się nie tylko o pracowników podmiotów z branży górniczej, ale o tysiące innych, z mniejszych firm, z którymi współpracujemy – podsumowuje Piotr Kryszak, wiceprezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Najpierw miejsca pracy, potem innowacje

Transformacja energetyczna Polski, w tym zwłaszcza naszego regionu to wyzwanie, które jest wciąż aktualne. Tak uważają samorządy lokalne i władze województwa śląskiego.

– Nasz sposób patrzenia na transformację energetyczną regionu nie zmienił się. Projektowany na kolejne lata regionalny program operacyjny będzie wspierał innowacyjne inwestycje w zieloną energię – mówi Barbara Kubiak z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Wszystkie sektory związane z energetyką stoją wobec podobnego dylematu. Muszą realizować swoją misję i wypełniać powierzone zadania w wyjątkowo niekorzystnych uwarunkowaniach gospodarczych. Jednocześnie nie powinny zapominać o długofalowych priorytetach.

– Troska o zachowanie miejsc pracy i przychody, które zapewnią przetrwanie, będą miały pierwszeństwo przed wprowadzaniem nowych rozwiązań. Jednak bez innowacyjności w sektorze energii w dłuższej perspektywie, napotkamy na nowe ograniczenia, związane na przykład ze starzejącą się infrastrukturą elektroenergetyczną – tłumaczy Bożena Herbuś, Inżynier Miejski w Urzędzie Miasta Częstochowy.

Czytaj więcej

Skomentuj