Reklama

ad1a greenitaly

ROP po debacie w KIG: kwiecień przełomem czy kolejnym etapem sporu?

ROP po debacie w KIG: kwiecień przełomem czy kolejnym etapem sporu? Jakub Pawłowski
Zbigniew Mamys
20.02.2026, o godz. 14:31
czas czytania: około 2 minut
0

Czy rozszerzona odpowiedzialność producenta wreszcie trafi do Sejmu? Tuż po zakończeniu gorącej debaty „ROP – gdzie jesteśmy, dokąd zmierzamy?” (17 lutego) w Krajowej Izbie Gospodarczej, usiedliśmy wraz z Jakubem Pawłowskim i Tomaszem  Szymkowiakiem i podsumowaliśmy najważniejsze tezy, polityczne sygnały i punkty zapalne, które wybrzmiały podczas czterogodzinnej dyskusji

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B ECOMONDO [17.09-17.10.26]

Jedną z kluczowych informacji, jakie padły podczas spotkania, była zapowiedź skierowania projektu ustawy do dalszych prac – tak, aby w połowie kwietnia mógł trafić do Sejmu. Po miesiącach niepewności i sygnałach sugerujących, że ROP nie jest priorytetem resortu klimatu, to deklaracja o dużym ciężarze gatunkowym.

Projekt – jak usłyszeli uczestnicy debaty – jest po konsultacjach wewnętrznych i prawnych. W toku prac zgłoszono ok. 1700 uwag, z czego ok. 1500 miało charakter niepowtarzalny. To pokazuje skalę materii i temperaturę sporu. Pytanie, które stawiamy w rozmowie, brzmi: czy na etapie politycznych decyzji coś może jeszcze zatrzymać ten proces?

Dwa obozy, dwa języki

Debata wyraźnie pokazała podział na dwa obozy. Strona samorządowo-odpadowa wskazywała na konieczność pilnego wdrożenia ROP i podkreślała rosnące koszty systemu, które dziś ponoszą mieszkańcy. Z kolei przedstawiciele producentów ostrzegali przed „nacjonalizacją”, „odchodzeniem od wolnego rynku” czy „eksperymentem socjalistycznym”.

W naszej rozmowie zastanawiamy się, czy tego typu argumenty – uproszczone, ale nośne – mogą zdominować dyskusję parlamentarną i medialną. Bo choć szczegóły dotyczące DPR-ów czy BDO niewiele mówią opinii publicznej, hasła o „likwidacji wolnego rynku” mogą stać się politycznym paliwem.

Dialog czy brak dialogu?

Jednym z najmocniej akcentowanych zarzutów ze strony producentów był brak realnego dialogu i nieuwzględnienie ich alternatywnego modelu. Padały pytania o to, czy propozycje branży zostały rzetelnie przeanalizowane.

Z drugiej strony przedstawiciele samorządów przypominali, że nad koncepcją ROP pracują od kilkunastu lat, a ich zaangażowanie miało charakter ekspercki, nie wyłącznie lobbystyczny. W nagraniu przyglądamy się temu sporowi z dziennikarskiego dystansu: gdzie kończy się konsultacja, a zaczyna moment, w którym ktoś musi podjąć decyzję?

Kto zapłaci rachunek?

W tle całej dyskusji wybrzmiewa fundamentalne pytanie o koszty. Samorządy alarmują, że mieszkańcy już dziś płacą średnio ok. 50 zł miesięcznie za odbiór odpadów, a bez wdrożenia ROP i przy równoległym starcie systemu kaucyjnego stawki mogą dalej rosnąć. Producenci odpowiadają, że obciążenia finansowe i tak zostaną przeniesione na konsumentów.

To klasyczna oś sporu: mieszkaniec kontra konsument, gmina kontra biznes. W rozmowie wracamy także do zasady „zanieczyszczający płaci” i pytamy, jak powinna być interpretowana w polskich realiach.

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1a greenitaly

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Wydarzenia
css.php
Copyright © 2026