1 / 5

Rozpoczęło się Forum Energii i Recyklingu – jedno z najważniejszych spotkań branży odpadowej i eko-energetycznej. Forum towarzyszy targom Pol-Eco System 2018 w Poznaniu. Organizatorem jest redakcja miesięcznika “Energia i Recykling”. 

W pierwszym dniu konferencji eksperci skoncentrowali się na zagadnieniach z obszaru gospodarki odpadami. Część przedpołudniowa to przede wszystkim prezentacje i dyskusje dotyczące rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP), głównie w branży opakowaniowej i elektroodpadów.

Eko lokator Gdansk 300 x 250

Przy pełnej sali dyskutujemy o oczekiwaniach i rzeczywistości systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Ważnym…

Posted by Energia i Recykling on Tuesday, 23 October 2018

Odpowiedzialność producenta zaczyna się już od projektu

Forum otworzył wykład na temat ewolucji systemu gospodarowania odpadami w następstwie implementacji systemów rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Dr hab. Wojciech Piontek z Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie powiedział, że jego zdaniem Polska może wprowadzić ROP, ale nie musi.

– Decyzja jest po naszej stronie – mówi. – Lepiej jednak żebyśmy to zrobili sami, stosując własne polskie rozwiązania, a nie 1:1 przyjęte z Unii Europejskiej. Wiele zależy od nas, od naszej inicjatywy – ocenia Piontek.

Jego zdaniem konsument powinien odpowiadać za zagospodarowanie odpadów zmieszanych, które generuje. Natomiast cała reszta powinna znajdować się po stronie odpowiedzialności producenta. Zaznaczył, że ROP zaczyna się już na etapie projektowania produktu. Producenci muszą też zapewnić możliwość realnej naprawy danego produktu, czy zaproponować katalog części zamiennych. Każdy produkt powinien posiadać informację o tym, jak dany produktu można przetworzyć.

Envicon 2018 750 x 300

Wielkie wyzwanie w kontekście postępowania z odpadami stanowi nadal kwestia edukacji konsumentów, bo o ile system, choćby selektywnej zbiórki działał coraz sprawniej pod względem technologicznym, to człowiek w tym systemie niestety jeszcze porusza się w sporej części po omacku, zauważa ekspert.

Zdaniem Wojciecha Piontka ROP traktowany jest w Polsce po macoszemu. – W Polsce brakuje innowacyjności w tym kontekście, robimy to, czego wymagają dyrektywy unijne, ale nic poza tym. Dlaczego na konferencjach w innych krajach nie przywołuje się rozwiązań polskich? Bo ich nie ma – ocenia ekspert.

– Nie do końca zmarnowaliśmy ten czas, ROP jest daleki od oczekiwań, ale zaczyna działać – ocenia Robert Wawrzonek z Remondis Electrorecycling/Electro-System.

ROP jako circular economy

Ekspert odniósł się do samej definicji jako strategii ochrony środowiska, w ramach której odpowiedzialność za produkt dotyczy całego jego cyklu życia. Zdaniem Wawrzonka ta definicja idealnie wpisuje się w założenia gospodarki obiegu zamkniętego, który opiera się na czterech zasadniczych filarach. Mowa o kreowaniu nowych modeli biznesowych, eko-projektowaniu, edukacji i gospodarka odpadami.

Omawiając nowe modele biznesowe, które są wyrazem odpowiedzialności producenta ekspert przytoczył przykład firmy Phillipps, która na jednym z holenderskich lotnisk wprowadziła sprzedaż światła jako usługi, a nie produktu (żarówki). W przypadku usterki oświetlenia producent likwiduje ją w ramach abonamentu. ROP w tym ujęciu jest zatem podejściem do sprzedaży produktów, jako usług.

Przedpołudniową część Forum zakończyła sesja dyskusyjna poświęcona rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Uczestnicy rozmawiali o rzeczywistym stanie systemu gospodarki odpadami i gospodarki opakowaniowej w kontekście ROP. Eksperci są zgodni co do tego, że ROP to w Polsce jeszcze sfera raczej wyobraźni, aniżeli konkretnych działań.

Brakuje twardego prawa i kontroli

– We wdrażaniu ROP brakuje twardego regulatora, który pokieruje działaniami producentów. Nikt nie chce być tym “złym”, a to niezbędne – mówi Katarzyna Błachowicz z Klastra Gospodarki Odpadowej i Recyklingu. Producenci niechętnie włączają się w system, bo wiąże się to z kosztami – nie widzą korzyści we wdrażaniu ROP.

System jest niedofinansowany, wprowadzający płacą za mało – tona odpadów tworzyw sztucznych w Polsce to rząd kilkudziesięciu złotych. W Niemczech kilkaset euro – mówi Krzysztof Hornicki z Interseroh. Jego zdaniem system powinien stosować więcej zachęt. – Brak przysłowiowej marchewki, czyli zachęt choćby dla eko-projektowania – mówi. – Bardzo słabo rozwinięty jest tu także system kontroli.

Również zdaniem Roberta Wawrzonka finansowanie systemu ROP jest bardzo ważne, ale musi iść w parze z przepisami eliminującym szarą strefę, która jest poza kontrolą.

Na małą kontrolę w gospodarce odpadami wskazuje też Katarzyna Błachowicz. Jej zdaniem, choć prawo zmienia się na lepsze, to do skutecznej walki z patologiami niezbędne są rzetelne dane na temat podmiotów gospodarujących odpadami, a tego zdecydowanie brakuje.

– Idea przepisów jest słuszna, w interesie branży jest wyeliminowanie szarej strefy, która psuje rynek. Problemem mogą być jednak konkretne przepisy, które mogą zagrażać małym i średnim przedsiębiorstwom – dodaje Hornicki. A Dominik Dobek z ZIPSEE Cyfrowa Polska dodaje, że pomóc w walce z patologiami może Baza danych o odpadach – BDO.

W popołudniowej części Forum uczestnicy przyjrzą się tematowi poziomów recyklingu w UE oraz kwestii recyklingu odpadów opakowaniowych, odpadów spożywczych i niebezpiecznych, a także obiegiem elektroodpadów w gospodarce o obiegu zamkniętym. Z kolei tematem drugiego dnia Forum (środa, 24 października) będą klastry energii, elektromobilność i magazynowanie energii.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj