Reklama

ad1a greenitaly

Śmiertelny wypadek w przepompowni. Ruszył proces sądowy

Śmiertelny wypadek w przepompowni. Ruszył proces sądowy
PAP/R.G.
11.04.2024, o godz. 9:53
czas czytania: około 3 minut
0

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, dziś (10 kwietnia br.), przed Sądem Rejonowym w Białymstoku rozpoczął się proces w sprawie wypadku, który miał miejsce w sierpniu 2022 r. w przepompowni ścieków we wsi Gąsówka Stara (woj. podlaskie, pow. białostocki, gmina Łapy). W wyniku zdarzenia zginęło tam trzech pracowników, którzy podczas wykonywania prac wpadli do szamba.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B ECOMONDO [17.09-17.10.26]

W ławie oskarżonych stanęli: prezes firmy, ówczesny członek jej zarządu, i osoba zatrudniona na stanowisku głównego mechanika (obaj są na emeryturze).

Prokuratorski zarzut niedopełnienia obowiązków

Zarzuty dotyczą natomiast niedopełnienia obowiązków związanych z zapewnieniem bezpiecznych warunków pracy, narażenia pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślnego spowodowania śmierci.

Przypomnijmy, do wypadku doszło pod koniec sierpnia 2022 r. w Gąsówce Starej koło Łap. Do szamba przy przepompowni wpadło trzech mężczyzn. Dwaj zmarli na miejscu, trzeci, po wydobyciu i reanimacji, trafił do szpitala, ale jego życia nie udało się uratować. Tuż po wypadku strażacy informowali, że szambo miało 7 metrów głębokości.

Bypass na rurociągu ścieków surowych

Zgodnie z ustaleniami prokuratury zadaniem pracowników było wykonanie tzw. bypassu na rurociągu ścieków surowych między przepompownią w Gąsówce Starej a Łapami. Po zebraniu opinii powołanych w śledztwie biegłych i innych dowodów (m.in. ekspertyz Państwowej Inspekcji Pracy) zarzuty związane z niedopełnieniem obowiązków postawiono kierownictwu – prezesowi i członkowi zarządu Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Łapach i głównemu mechanikowi w tej firmie.

Temu ostatniemu prokuratura zarzuciła, że – kierując pracami montażowo-remontowymi i będąc odpowiedzialnym za bhp – nie dopełnił obowiązków dotyczących właściwego nadzoru i naraził pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia właśnie wskutek niedopełnienia obowiązków wynikających z zasad bhp. Zarzuty dotyczą też nieumyślnego spowodowania śmierci.

Stwierdzono brak zabezpieczeń

Jak ustalono, pracownik – niczym niezabezpieczony przed upadkiem, niewyposażony np. w maskę do ochrony dróg oddechowych i bez wcześniejszej kontroli stężenia niebezpiecznych substancji w powietrzu – pochylił się nad otwartym włazem i wpadł do środka.

Śledczy zwracają też uwagę, że główny mechanik zezwolił dwóm kolejnym pracownikom (jeden był nietrzeźwy), na wejście do przepompowni, dla ratowania kolegi. Również bez żadnych zabezpieczeń dróg oddechowych i bez sprawdzenia stężenia poziomu niebezpiecznych substancji.

Kodeks pracy i BHP

W sformułowanych zarzutach śledczy wymienili m.in. zapisy Kodeksu pracy i przepisy o obowiązkach osoby kierującej pracą innych, rozporządzenie dotyczące bhp przy eksploatacji, remontach i konserwacji sieci kanalizacyjnych czy instrukcję obsługi przepompowni w Gąsówce Starej.

W przypadku kierownictwa spółki odpowiedzialność – w ocenie prokuratury – wynika z nadzoru nie faktycznego nad prowadzonymi pracami w przepompowni, ale z obowiązków tych osób w zakresie zapewnienia bezpiecznych warunków pracy jako szefów przedsiębiorstwa.

Nie przyznają się do winy

Wszyscy trzej oskarżeni nie przyznają się do zarzutów. Dwaj, którzy już przeszli na emeryturę (członek zarządu i mechanik), na tym etapie procesu odmówili składania wyjaśnień.

Oskarżony, były już członek zarządu łapskiej firmy, oświadczył jedynie, że pracownicy wysłani do pracy w Gąsówce Starej byli do tego “wszechstronnie przygotowani, mieli odpowiednie pełne przeszkolenia, wieloletnie doświadczenie, sprzęt i urządzenia”.

– Wykonywanie tego bypassu nie wymagało otwierania klapy przepompowni – powiedział oskarżony.

Bypass przed naprawą

Obecny prezes firmy odnosząc się do awarii, powiedział, że podjęto decyzję o wykonaniu tzw. bypassu (obejścia), tej przepompowni ścieków po to, by później dokonać w niej naprawy.

– Pracownicy mieli to wykonać bez otwierania włazu czy też wchodzenia do przepompowni. Wystarczyło to wykonać z szafy zasilającej na poziomie terenu – mówił oskarżony.

Jak powiedział, wystarczyło zmienić tryb pracy pomp, by wypompować nieczystości aż do automatycznego wyłączenia. Zapewniał, że w firmie jest stosowny sprzęt do pracy przy takich awariach, jak mierniki poziomu gazów niebezpiecznych, przewietrzacze powietrza o dużej wydajności, aparaty powietrzne, linki i szelki.

Nie planowano wejścia?

Jak informuje PAP, oskarżony nadmieniał też, że w ogóle nie były planowane prace w przepompowni z otwieraniem włazu i wchodzeniem do środka.

Tego rodzaju działania miały być dopiero późniejszym etapem, po wypompowaniu ścieków i zainstalowaniu bypassu. Pytany przez swego obrońcę zapewniał, że pracownicy byli doświadczeni i przeszkoleni z zakresu bhp.

Podczas kolejnej rozprawy zeznania mają składać bliscy zmarłych. Mają oni w sprawie status oskarżycieli posiłkowych. Następnie sąd przesłucha świadków.

Udostępnij ten artykuł:

Reklama

Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.
Reklama

ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.
Reklama

ad1a greenitaly

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Woda i ścieki
css.php
Copyright © 2026