1 / 12

Budowa bydgoskiego Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych powoli dobiega końca. Mózg ekoelektrociepłowni jest prawie gotowy – zamontowano system odpowiadający za sterowanie procesem przemysłowym, a niedługo wstawione zostanie okno sterownicze w centralnej dyspozytorni. Pierwsze próby działania już w sierpniu. 

Trwają ostatnie prace wykończeniowe na budowie bydgoskiego Zakładu Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych. Właśnie rozpoczął się montaż okna sterowniczego w centralnej dyspozytorni, przez które operator suwnicy będzie widział cały bunkier. Gotowy jest już też system posiadający wspólną bazę danych dla sterowania i wizualizacji. Centralna dyspozytornia to jedno z najważniejszych miejsc w całym ZTPOK. Znajdą się tutaj osoby odpowiedzialne za działanie całości instalacji.

– Operator w centralnej dyspozytorni będzie kontrolował suwnice z chwytakami zamontowanymi pod sklepieniem bunkra. Odpady będą przez niego stale mieszane, aby uzyskać jednorodny skład i przenoszone do lejów zasypowych obu linii spalania. Tą drogą trafią na ruszt, gdzie będą spalane. Oprócz  operatora suwnic w centralnej dyspozytorni znajdzie się stanowisko dyspozytorów sprawujących stały nadzór nad przebiegiem procesów technologicznych – wyjaśnia Konrad Mikołajski, prezes spółki ProNatura.

Eko lokator Toruń

Kolejną ważną czynnością, która miała miejsce na terenie budowy jest wytrawianie chemiczne drugiego kotła. Ten proces ma na celu usunięcie wszelkiego rodzaju niepożądanych elementów w kotłach, które powstały podczas montażu. Dodatkowym zabiegiem jest pasywacja, która ma na celu zabezpieczenie kotła przed korozją.

W tym miesiącu zakończono także połączenie turbiny z kotłem. – Ekoelektrociepłownia nie tylko termicznie unieszkodliwia odpady. Za pomocą odpowiednich urządzeń będzie przekształcała je w energię cieplną i elektryczną, która zostanie oddana do sieci przesyłowych. Jednoczesne wytwarzanie energii elektrycznej oraz ciepła nazywane jest kogeneracją. W procesie wytwarzania tej energii należy wskazać turbinę parową i generator prądu jako jedne z ważniejszych elementów. Połączenie turbiny z kotłem umożliwia przesyłanie pary na turbinę, która jest połączona z generatorem. Dzięki temu wytwarzana będzie energia elektryczna – tłumaczy Konrad Mikołajski.

Ponadto w dalszym ciągu na budowie trwa wykonywanie dróg, chodników i placów, łączenie urządzeń technologicznych pomiędzy obiektami oraz prace elektryczne (m.in. instalacje oświetleniowe, układanie kabli). Kontynuowane są również prace technologiczne przy liniach oczyszczania spalin. – W sierpniu na terenie ZTPOK gotowa będzie cała infrastruktura drogowa wraz z rampą najazdową i wiaduktem. Ukończone zostaną także wszelkie prace instalacyjne. Zbliżamy się zatem do końca budowy. W związku z tym na koniec sierpnia planowane są rozruchy na gorąco kotłów oraz instalacji spalania, a także rozruch na gorąco turbiny parowej – wymienia Konrad Mikołajski.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

4 Komentarze

  1. Rzeczywiście inwestorzy zapomnieli zadbać o najważneijsze – o śmieci.

    W regionie jest również już przerost produkowanej energi cieplnej z elektrociepłowni.

    Ciekawe czy Komisja Europejska jest świadoma faktu, że inwestor tej spalarni “przeoczył” te ważne fakty starając się o dotacje z funduszy europejskich. Sytuacja przypomina mi słynne lotniska w Hiszpanii a nawet nasze w Radomiu. Przeiwestowanie unijnych piniedzy. najczęściej takie sytuacje wiążą się z dotkliwymi karami…

    Bez komentarza zostawię zupełną zaściankowość polskiego społeczeństwa, wierzącego, że spalarnie to najlpesze rozwiązanie, tak łatwo dającego się omamić przemysłom spalarniowym…

  2. Wszystko pięknie. Ale rzeczywiście brakuje chyba najważniejszego: śmieci!
    Inwestycja zupełnie niepotrzebna bo w regionie jest już nadprodukcja ciepła z elektrociepłowni.

    Ciekaw jestem czy Komisja Europejska wie o tym, że inwestor “przeoczył” te ważne fakty przy aplokowaniu o dotacje z funduszy europejskich. Jak się wyda to będą ogromne kary lub nawet cofnięcie inwestycji.

    Temat tej spalarni to podobna sytuacja jak ze sławnym lotniskiem w Radomiu.

  3. Niech powiedzą skąd wezmą 180 000 ton odpadów rocznie?
    W całym województwie nie ma zapotrzebowania na tak duży obiekt! Nie ma też w Bydgoszczy zapotrzebowania na ciepło!
    Toruń z projektu próbuje się wycofać, a nawet z nimi nie było by tylu odpadów na ile zaplanowano spalarnię.
    A priorytetem w gospodarce odpadami ma być odzysk, a nie “przetwarzanie odpadów w bardzie toksyczne odpady”!

Skomentuj