1 / 2

Bolid o napędzie solarnym zaprezentowali w piątek studenci z Politechniki Łódzkiej, którzy w październiku chcą wziąć w nim udział w australijskim World Solar Challenge – prestiżowym konkursie pojazdów zasilanych energią słoneczną.

Pojazd, który miał premierę w piątek, to oryginalny projekt stworzony – poza programem studiów – przez grupę dwudziestu studentów różnych wydziałów Politechniki Łódzkiej we współpracy ze studentami marketingu Uniwersytetu Łódzkiego pod wspólną marką Lodz Solar Team.

Napędzany jest dwoma silnikami o mocy 4 kW, które umożliwiają osiągnięcie prędkości do 100 km/h. Źródło zasilania to energia słoneczna, uzyskiwana za pomocą 6 m kw. elastycznych ogniw fotowoltaicznych. Ogniwa zamontowane zostały na poszyciu dachu bolidu aby zmaksymalizować pozyskiwanie energii.

CCJ 300 x 250

– Parametry bolidu przypominają tradycyjne auto; jego długość wynosi 4 metry. Sama karoseria jest lekka, waży ok. 70 kg, natomiast cały pojazd ma ok. 400 kg. Auto bez problemu osiąga 100 km/h. Pobrana ze słońca przez panele energia jest przekazywana bezpośrednio do silników lub – gdy jest jej więcej – kumulowana w akumulatorach. Jeśli słońca zabraknie, korzystamy z akumulatorów – wyjaśniła szefowa projektu Beata Mordzak.

W piątek studenci podziękowali kilkunastu sponsorom, którzy wspomogli ich półtoraroczną pracę przy projekcie. Koszt budowy bolidu to ponad 500 tys. zł. Jak zaznaczyła Mordzak, budżet jeszcze nie został zamknięty. “Jeśli uda nam się znaleźć więcej sponsorów, lepiej wyposażymy auto. Przed nami całe wakacje pracy, aby bolid dopracować na skalę międzynarodową” – dodała.

– Projekt wymagał jak najszerszego spektrum specjalizacji. Mamy w zespole elektroników, programistów, mechaników, projektantów – konstruktorów oraz designera wyspecjalizowanego w wzornictwie przemysłowym, a także dział PR, który nagłaśnia to przedsięwzięcie. W USA, gdzie realizowane są tego typu projekty, pracuje nad nimi 40-60 osób, czyli kilka razy więcej. My część inżynierską wykonujemy w kilkanaście osób i pokazujemy, że Polacy potrafią – zaznaczył koordynator działu mechaniki w projekcie Paweł Wilk.

Łodzianie mają być pierwszym polskim i jedynym z Europy środkowo-wschodniej zespołem, którego pojazd weźmie udział w organizowanym w październiku w Australii konkursie World Solar Challenge. Ich zadaniem będzie przejechanie 3000 km z Darwin do Adelaidy. Będą mogli tylko dwukrotnie naładować silniki – na starcie i po przejechaniu 1500 km. Im więcej energii słonecznej pozyskają, tym lepszy będzie ich wynik końcowy.

Organizator monitoruje to, co robimy w czasie rajdu, ale w żaden sposób nie organizuje nam noclegów czy posiłków. To wszystko zapewniamy sobie sami. Przygotowujemy się do wyścigu od strony kondycyjnej. Trenujemy, aby przetrwać w trudnych warunkach. W bolidzie będzie panować temperatura ok. 50 stopni. Nie ma w nim klimatyzacji, ponieważ musimy oszczędzać energię – powiedziała Mordzak.

W czasie premiery bolidu prorektor ds. edukacji PŁ prof. Sławomir Wiak podkreślił, że jest pod ogromnym wrażeniem rozmachu, z jakim studenci zrealizowali swój projekt oraz skuteczności ich działania w pozyskiwaniu sponsorów. “To ogromne wydarzenie w życiu uczelni, przykład świetnej organizacji studenckiej. To także świadectwo tego, jak kształcimy studentów i że dajemy im swobodę do realizacji ich marzeń” – podkreślił.

Lodz Solar Team skupi się teraz na testowaniu swego pojazdu. W najbliższą niedzielę bolid wyruszy na ulice Łodzi, m.in. zaparkuje przed magistratem, a potem w asyście policji pokona trasę do Łęczycy.

źródło: PAP Nauka w Polsce

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. I Jak zwykle skończy się na fajnych projektach. Koncerny nigdy nie dopuszczą do upublicznienia darmowych środków transportu.

Skomentuj