Nanoplastik w wodzie. Bakterie stają się groźniejsze
Odkryto kolejne szkodliwe działanie nanoplastiku. Bakterie łatwo przylegają do cząstek nanoplastiku, przez co stają się bardziej groźne. Dotyczy to szczególnie cząstek obecnych w wodzie.
Łącznie artykułów: 48.
Odkryto kolejne szkodliwe działanie nanoplastiku. Bakterie łatwo przylegają do cząstek nanoplastiku, przez co stają się bardziej groźne. Dotyczy to szczególnie cząstek obecnych w wodzie.
Międzynarodowy Dzień bez Opakowań Foliowych, obchodzony 23 stycznia, ma na celu zwrócenie uwagi na problem nadmiernego zużycia tworzyw sztucznych. Eksperci IOŚ-PIB ostrzegają: jednorazowe torby foliowe to główne źródło mikroplastiku – drobin poniżej 5 mm, które przenikają do wody, żywności i organizmu człowieka, wywołując stany zapalne oraz zaburzenia hormonalne. W 2023 roku w Polsce wydano ponad 872 miliony toreb foliowych, co pokazuje skalę wyzwania dla środowiska.
W piątek Sejm przyjął nowelizację ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę oraz zbiorowym odprowadzaniu ścieków, wprowadzającą bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące jakości wody przeznaczonej do spożycia.
Na terenie portu jachtowego w Szczecinie zamontowano nowoczesne urządzenie służące do oczyszczania wody ze śmieci. Kosz PortBin działa jak swego rodzaju wodny odkurzacz – zasysa wodę i gromadzi unoszące się w niej odpady. Dzięki temu rzeka ma być stopniowo uwalniana od plastikowych zanieczyszczeń
Podczas środowych obrad Sejmu odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków. Dokument, wraz z poprawkami zgłoszonymi przez posłów, został skierowany do dalszych prac w Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
Zanieczyszczenie plastikiem stanowi „poważne, rosnące i lekceważone zagrożenie dla zdrowia ludzi – ostrzega na łamach czasopisma naukowego „Lancet” zespół 27 naukowców z całego świata. Raport został wydany przed konferencją ONZ poświęconą zawarciu traktatu dotyczącego tworzyw sztucznych.
We Wrocławiu powstaje innowacyjny system monitorujący obecność mikroplastiku w sieci wodociągowej oraz rzekach. Projekt realizowany jest we współpracy naukowców z Politechniki Wrocławskiej, start-upu Techsy, Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (MPWiK) oraz Wód Polskich. Przedsięwzięcie otrzymało ponad 13 mln zł dofinansowania z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).
Na pierwszy rzut oka – przejrzysta, bez smaku i zapachu. Jednak skład wody płynącej z polskich kranów może budzić realne obawy. Jak wynika z najnowszych badań firmy Uponor (będącej częścią GF), 77% Polaków zna zagrożenie związane z obecnością bakterii coli, a aż 70% wskazuje znajomość zanieczyszczeń (takich jak ołów czy rdza) pochodzących z przestarzałych rur wodociągowych.
Analiza ponad setki badań naukowych wskazała, że wykonane z tworzyw różne opakowania żywności uwalniają do niej mikroplastik. Dzieje się tak nawet przy prawidłowym korzystaniu.
Komisja Europejska ma w najbliższych tygodniach przedstawić strategię na rzecz zwiększenia odporności na niedobory wody. PE na majowej sesji przyjął zalecenia w tym zakresie, w których opowiada się za ambitną odpowiedzią na te wyzwania. Jak podkreśla europoseł PO Andrzej Buła, chodzi przede wszystkim o oszczędzanie wody i dbanie o jej jakość, a także o zapewnienie odpowiedniego finansowania odporności wodnej.
Wdychane cząstki mikroplastiku osłabiają działanie obecnych w płucach odpornościowych komórek – makrofagów. Tymczasem, w mniejszym lub większym stopniu cząstki takie wdycha właściwie każdy.
Zanieczyszczenie wód powierzchniowych w Polsce pozostaje poważnym problemem ekologicznym. Rzeki, jeziora i zbiorniki wodne coraz częściej stają się miejscem nielegalnego składowania odpadów. W środowisku wodnym znajdowane są plastikowe i szklane butelki, jednorazowe opakowania, elementy wielkogabarytowe.
Woda pitna jest absolutnie kluczowa dla prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka. Bierze udział we wszystkich procesach metabolicznych, reguluje temperaturę ciała, umożliwia transport składników odżywczych i usuwanie toksyn.
Mikroplastik to niewielkie cząstki, które bardzo długo pozostają w środowisku. Są też wykrywane w żywych organizmach, a ich źródłem są nawet torebki do herbaty albo guma do żucia. Z wielu badań wynika, że są to cząstki szkodliwe, choć do pełnego poznania ich wpływu na zdrowie - wciąż daleko.
Przewoźnicy i przedsiębiorstwa mające do czynienia z co najmniej pięcioma tonami granulatu z tworzyw sztucznych rocznie, zostaną objęci nowymi obowiązkami, które mają zapobiec przedostawaniu się do środowiska mikroplastiku. Audytowi podlegać będą firmy przetwarzające powyżej 1500 ton granulatu.
Istnieją sposoby na to, by choć w pewnym stopniu ograniczyć kumulowanie się mikroplaktiku w mózgu. Warto je wdrożyć, ponieważ ilość tych cząsteczek w mózgu każdej żyjącej obecnie osoby odpowiada objętości plastikowej łyżeczki - wskazali eksperci na łamach "Brain Medicine”.
Naukowcy z Northwestern University (NU) w Evanston (USA) wykazali, że parzenie herbaty naturalnie adsorbuje szkodliwe metale ciężkie, takie jak ołów i kadm. Jony metali ciężkich przylegają do powierzchni liści herbaty i pozostają uwięzione, dopóki zużyte listki lub torebka herbaty nie zostaną wyrzucone.
Do kanalizacji trafia coraz więcej nowych substancji chemicznych - z leków, kosmetyków, tworzyw sztucznych. Zdaniem dr hab. Moniki Żubrowskiej-Sudoł z Politechniki Warszawskiej ich separacja i bezpieczne pozbycie się z oczyszczalni ścieków stanowi nie lada problem.
Hiszpańsko-australijski zespół opracował pionierską metodę rozkładu plastikowych śmieci. W jednym z jej głównych etapów odpady są trawione przez larwy owadów.
Globalna redukcja zanieczyszczenia plastikiem o co najmniej 5 proc. pozwoli w najbliższych dekadach ustabilizować sytuację na powierzchniach oceanów i zapobiec wzrostowi obecności mikroplastiku – wynika z modelowania przeprowadzonego przez brytyjskich naukowców. Częściowo wpisuje się to w scenariusz ONZ, który zakłada wyeliminowanie takich zanieczyszczeń do 2040 roku.
Stosujące precyzyjne metody naukowcy wykryli w Morzu Weddella więcej mikroplastiku, niż było to możliwe wcześniej, prostszymi sposobami. Zanieczyszczenie prawdopodobnie będzie rosło – wyrażają obawy.
Odpady opakowaniowe stanowią potężny problem dla środowiska, a ich ilość rośnie wraz ze wzrostem konsumpcji oraz popularności internetowego handlu. Na walkę z problematycznym plastikiem i odpadami opakowaniowymi z tworzyw sztucznych nakierowanych jest jednak coraz więcej inicjatyw na forum UE i ONZ, w tym m.in. unijna dyrektywa w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych (PPWR).
Zastąpienie plastikowych kubków papierowymi może wcale nie pomagać środowisku. Choć papier szybko się rozkłada - to użycie go wymaga nasączenia szkodliwymi związkami chemicznymi. Rosnąca liczba doniesień na temat gromadzącego się w środowisku i organizmach żywych plastiku spowodowała przyspieszenie prac nad alternatywnymi rozwiązaniami. Jednym z nich jest zastąpienie tworzyw sztucznych papierem – np. do produkcji kubków.
- Mikroplastik i nanoplastik jest już wszędzie, choć w największych ilościach występuje w morzach i oceanach. Kolejne ogniwa łańcucha pokarmowego gromadzą te cząstki, aż trafiają one do ludzi. W otoczeniu człowieka istnieje dużo więcej źródeł mikroskopijnych plastikowych cząstek – mówi prof. dr hab. Bożena Bukowska z Katedry Biofizyki Skażeń Środowiska na Uniwersytecie Łódzkim.
Przeprowadzone na całym świecie badania wykazały, że Morze Śródziemne to obszar, na którym już zagrożone wyginięciem ptaki morskie są najbardziej narażone na kontakt z plastikiem – informuje „Nature Communications”. Prace ponad 200 naukowców z całego świata koordynowała dr Maria Dias z Uniwersytetu w Lizbonie (Portugalia).