Unieszkodliwienie 70 tys. m szesc. zanieczyszczonej ziemi i gruzu zagrażających zbiornikom wód podziemnych oraz rekultywacja 3 ha terenu należących do dawnych zakładów chemicznych będą możliwe dzięki 11 mln zł dotacji z NFOŚiGW.

Po zamkniętych w 1996 roku Zakładach Chemicznych w Tarnowskich Górach pozostał jeszcze długi na 600, szeroki i wysoki na 20 metrów problem, w postaci składowiska odpadów niebezpiecznych. Dzięki dotacji z NFOSiGW, problem ten stanie się mniejszy. 3 listopada w siedzibie NFOŚiGW, prezes Zarządu Jan Rączka oraz Starosta Powiatu Tarnogórskiego Józef Korpak podpisali umowę w tej sprawie.

Unieszkodliwienia tego problemu podjęły się władze województwa, powierzając zadanie Staroście Tarnogórskiemu. W takiej sytuacji przedstawiciel administracji samorządowej, działając w imieniu Skarbu Państwa wykonywać będzie zadania z zakresu administracji rządowej.

Oprócz olbrzymich nakładów finansowych, jakie zawsze są potrzebne na realizacji takich przedsięwzięć, jednym z największych problemów w Tarnowskich Górach pozostają kwestie własnościowe gruntów, na których znajduje się część odpadów. Tereny te, administrowane niegdyś przez Agencję Mienia Wojskowego, trafiły w ręce prywatne. Obecne prawo, szczególnie zasady udzielania pomocy publicznej, uniemożliwiają wydawanie środków Skarbu Państwa na unieszkodliwianie odpadów znajdujących się na terenach pozostających w rękach prywatnych. Wywłaszczenie właścicieli takich terenów na cel publiczny, polegający na likwidacji lub unieszkodliwieniu odpadów niebezpiecznych nie jest mozliwe.

Zakłady Chemiczne w Tarnowskich Górach, działające tam od początku XIX wieku, zostały zamknięte po prawie 200 latach w roku 1996. Pozostało po nich 1,5 mln m3 niebezpiecznych odpadów zawierających m.in. bar, stront, bor, cynk, miedź i ołów, zdeponowanych na niezabezpieczonym gruncie.

Dotychczas, w latach 2000-2005 na likwidację obiektów fabrycznych i części zwałowiska odpadów oraz na rekultywację terenu wydano już ponad 150 mln zł, z czego ponad 40 mln pochodziło z NFOŚiGW.

Do całkowitego rozwiązania problemu jest jednak jeszcze daleka droga. Do usunięcia pozostanie jeszcze ponad pół miliona metrów sześciennych odpadów niebezpiecznych oraz rekultywacja ponad 30 ha terenów po wybranych osadach.

źródło: nfosigw.gov.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj