1 / 9

Pojemniki na odpady na miejscach parkingowych, gabaryty szpecące przestrzeń publiczną, zbyt małe altany uniemożliwiające wyciągnięcie pojemnika na zewnątrz, wejście zastawione samochodami. To, niestety, rzeczywistość każdej gminy, bolączka mieszkańców, ból głowy administratorów i nieprzyjemny obowiązek deweloperów. ENERIS Surowce wraz z m.in. Izbą Architektów RP, samorządami, Koalicją 5 Frakcji, firmami budowlanymi i samymi komunalnikami prześwietlili temat altan na odpady. Powstaje pytanie: czy potrzebna jest zmiana prawa, czy wystarczy promocja dobrych praktyk?

W   Polsce jest około 500 000 wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni. Mówimy zatem o co najmniej pół milionie altan, osłon i placyków gospodarczych, które mają konkretne, ważne społecznie funkcje do spełnienia. Ile z nich można nazwać funkcjonalnymi? Zadbanymi? Estetycznymi? Jaki procent tej liczby to altany z dobrym dojazdem, mieszczące pojemniki na wszystkie 5 frakcji, chronione przed zastawianiem, gryzoniami czy podrzucaniem odpadów?

– Dobrze przygotowana altana ułatwia odbiór odpadów, pozwala też pozyskać czystszy surowiec. Dlatego w ramach prowadzonej kampanii altankowej szukamy zarówno dobrych wzorców dla remontowanych altan, jak i optymalnych wytycznych do projektowania tych w nowym budownictwie. Widzimy też wielką potrzebę promocji przykładów samorządów, które z problemem np. terenu pod altany już sobie poradziły.

Jasne wskazówki zapisane w postaci np. normy czy wytycznych pozwolą tworzyć programy finansowania na realizację modernizacji altan, dzięki zapewnieniu transparentnych kryteriów oceny wniosków – ocenił Paweł Augustyn, prezes zarządu ENERIS Surowce.

Chcieć to móc

Pracownicy ENERIS od dawna zgłaszają problemy ze źle zaplanowanymi altanami i ciągłym obwinianiem ich za panujący tam bałagan czy przepełnione kosze.

– To administratorzy budynków odpowiadają za zamówienie wystarczającej liczby pojemników, wybudowanie altany, a wraz z mieszkańcami za utrzymanie w niej porządku. Konieczna jest wspólna mobilizacja, inicjatywa i działanie w kierunku powstawania na naszych osiedlach ekoaltan: miejsc prawidłowego segregowania odpadów – skomentował Tomasz Bielański, dyrektor generalny Altvater Piła, spółki Grupy ENERIS.

Najdotkliwszą dla pracowników komunalnych sprawą są trudności z dojazdami do altan (umiejscowione przy wąskich uliczkach) oraz źle zaparkowane samochody (np. na zakrętach i przed altanami). W obu przypadkach konsekwencją jest brak możliwości odbioru odpadów lub konieczność przeciągania ciężkich pojemników na duże odległości.

Brak opisanych dobrych praktyk w budowaniu altan powoduje brak ich funkcjonalności, w szczególności dotyczy to progów, schodków, spadków i wzniesień, zbyt małej powierzchni manewrowej dla pojemników, uszczerbków w powierzchni czy brukowania powierzchni kostką przepuszczalną, w której otwory wpadają kółka pojemników. Zarówno mieszkańcy, jak i ładowacze są „beneficjentami” zbyt małych altan, w których pojemniki niemieszczące się do środka zajmują miejsca parkingowe czy chodniki, powodując ograniczoną możliwość poruszania się.

Okazuje się, że niemałym problemem okazuje się właściwe wrzucanie odpadów do pojemników w pomieszczeniach na odpady w nowych budynkach. Wiadomo, że w przypadku deweloperów każdy metr oddawanej do użytku powierzchni łatwo można wycenić. Błędem jest jednak ograniczanie przestrzeni na altany do metrażu, gdzie z trudem można włożyć potrzebne pojemniki, nie mówiąc o wejściu do takiej altany i wrzuceniu odpadów do odpowiedniego pojemnika. Co ciekawe, projektowanie niefunkcjonalnych powierzchni to kij o dwóch końcach. Z jednej strony ograniczona jest powierzchnia, na której deweloper nie zarabia, ale z drugiej mieszkania umiejscowione w okolicy mało funkcjonalnych i nieestetycznych altan są nawet o 15% tańsze! Wobec tych danych wydawałoby się, że prosty rachunek ekonomiczny podpowiadałby racjonalne rozwiązanie.

Czasem musimy też przyznać, że są miejsca, gdzie choćby brak własności gruntu nie pozwoli nigdy na postawienie wystarczająco dużej altany. W takich realiach lepiej sprawdzają się pojemniki półpodziemne, zabierające mniej powierzchni (jeden taki pojemnik może zastąpić nawet 7 pojemników 1100-litrowych!), pojemniki typu dzwony czy te z klapami do pojemników z wlotem. W przypadku tych ostatnich proste czynności, takie jak zgniatanie butelek czy składanie pudełek na odpady, pomogłoby lepiej wykorzystać przestrzeń pojemnika.

W końcu wyzwaniem wciąż pozostaje poczucie odpowiedzialności za altany i utrzymanie w nich porządku przez mieszkańców i administratorów. Kielecki konkurs na najlepsze altany, strzegomski program współpracy samorządu, administratorów i komunalników, pilskie „Spotkania przy altanach” czy dzielenie się dobrymi praktykami z administratorami w Gorzowie to wciąż kropla w morzu potrzeb w zakresie edukacji mieszkańców i administratorów. Obok edukacji potrzebne są też jasne normy i zapisy prawne, które – dając jednoznaczne wskazówki – pomogą uregulować i uporządkować przestrzeń miejską, pozostawiając jednak przestrzeń na elastyczne dostosowywanie potrzeb związanych z segregowaniem odpadów do otoczenia urbanistycznego.

Pierwszy w Polsce „Poradnik altankowy”

Pomysł na „Poradnik altankowy” stworzony przez ENERIS we współpracy z licznymi partnerami to odpowiedź na pytanie o dobre praktyki w zakresie budowania altan oraz o wytyczne, które mogą być podstawą prac do stworzenia normy na altany.

– Prawo budowlane daje tylko ogólne wytyczne dotyczące umiejscowienia altan czy odległości od drzwi i okien. Dlatego w głównej mierze musimy oprzeć się na dobrych praktykach z polskich i zagranicznych miast oraz standardach typu BREEAM, wskazujących na wiele aspektów związanych ze zrównoważonym rozwojem – podkreśla Artur Łeszczyński, Business Development Skanska Residential Development Poland Sp. z o.o.

– W poradniku opisujemy kompleksowo, jak powinno wyglądać otoczenie zewnętrzne altan, a także jej wnętrze. Podpowiadamy m.in., jak określić jej wielkość, konstrukcję, tak aby była dostępna zarówno dla mieszkańców, jak i dla pracowników firm komunalnych. Należy pamiętać, że projektując altanę, należy wziąć pod uwagę nie tylko liczbę mieszkańców, ale też takie parametry jak wielkość pojemników czy częstotliwość odbioru poszczególnych frakcji – dodał Piotr Lewandowski z A8 Architektura.

Magdalena Sułek-Domańska

dyrektor ds. komunikacji ENERIS

magdalena.sulek@eneris.pl