W poniedziałek w sądzie w Policach wyroku wysłuchał tylko Andrzej Wróbel (zgodził się na publikację danych i wizerunku), który został uniewinniony. Jego dawny wspólnik Krzysztof K., prezes spółki Ecorama, był nieobecny. To on w ocenie sądu „formalnie i faktycznie” zarządzał firmą, która na składowisku przy ul. Kamiennej w Policach pozostawiła kilkadziesiąt tysięcy ton odpadów. Sąd wymierzył mu trzy lata więzienia, 50 tys. zł grzywny i 65 tys. zł nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.
Zasądzona kara jest wyższa, niż wnioskowała prokuratura, wnosząc o dwa lata więzienia dla K. Sąd zwiększył też wysokość nawiązki na rzecz NFOŚiGW do 65 tys. zł. Prokurator wnioskowała o 50 tys. zł.
– Rozstrzygnięcie sądu można przyjąć z satysfakcją. Działania na szkodę środowiska, znaczące obniżenie jego jakości spotkało się z reakcją wymiaru sprawiedliwości – skomentowała po wyjściu z sali sądowej prok. Ewa Krupka-Ćwiek.
Pytana przez PAP, czy śledczy odwołają się od wyroku w zakresie uniewinnienia drugiego oskarżonego (wnioskowano o 18 miesięcy pozbawienia wolności, 50 tys. zł grzywny i 50 tys. zł nawiązki dla NFOŚiGW), wyjaśniła, że decyzja zostanie podjęta po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem.
Obrońca Krzysztofa K. adwokat Marcin Bręczewski też zapowiedział złożenie wniosku o uzasadnienie.
– Musimy się zapoznać z pisemnymi motywami wyroku i wtedy podejmiemy decyzję co do dalszych kroków i ewentualnej apelacji – powiedział PAP.
Przebieg procederu i ustalenia sądu w sprawie Ecoramy
Przedstawiając ustne uzasadnienie wyroku, sędzia Gobber podkreślił, że ważnymi dowodami w sprawie były nie tylko zeznania kilkudziesięciu świadków, ale też zdjęcia lotnicze, które potwierdziły, że ogromne ilości odpadów pojawiły się na terenie przy ul. Kamiennej w okresie 2011-2012.
Sędzia zwrócił uwagę, że w latach 2009-2012 przepływy finansowe Ecoramy były na stałym poziomie, nawet nieco spadały, a śmieci przybywało „w ilościach, które w ocenie sądu w żaden sposób nie korespondują z tym, co wpływało na rachunek spółki”.
– Więc dochodzi też pytanie o legalność pochodzenia tych odpadów i sposób ich rozliczania. Bo że pan K. przyjmował je tam za darmo, nikt sądu nie przekona – stwierdził sędzia.
Uzasadniając wyrok, zwrócił też uwagę, że w październiku 2013 r. Ecorama została sprzedana dwóm mężczyznom, którzy kilka lat później zmarli. Spółka de facto już nie działała. Miała zaległości finansowe. W sierpniu 2012 r. wygasła umowa dzierżawy. Starostwo wzywało do zwrotu terenu, bez odpadów. Ani należności, ani oczyszczenia terenu przez dzierżawcę nie wyegzekwowano.
– W ocenie sądu było to ewidentne sprzedanie tej spółki na „słupów”, jak to się mówi. Na osoby, które miały ją kupić za tysiąc złotych – wyjaśnił sędzia. – Ta spółka nigdy nie działała zgodnie z założeniem, zgodnie z technologią, na którą dostała zezwolenie – podsumował.
Akt oskarżenia Krzysztofa K. i Andrzeja Wróbla skierowano do sądu 31 grudnia 2021 r. Proces się przeciągał, m.in. ze względu na chorobę sędzi. Śledczy badali sprawę od 2015 r., kiedy zawiadomienie złożył zastępca burmistrza Polic. Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód po postępowaniu sprawdzającym wydała jednak postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa „wobec braku znamion czynu zabronionego”, o czym informowała PAP rzeczniczka szczecińskiej prokuratury Julia Szozda.
W 2020 r. śledztwo podjęła prokuratura okręgowa. Wtedy stwierdzono, że działalność Ecoramy była prowadzona „wbrew przepisom i decyzjom właściwych organów”. I miało to spowodować „istotne obniżenie jakości powierzchni ziemi z uwagi na obecność bardzo wysokich zawartości cynku, kobaltu, miedzi, ołowiu oraz kadmu”.
Linia obrony oskarżonych i koszty rekultywacji terenu
Krzysztof K. z ławy oskarżonych kilkukrotnie przekonywał, że przy ul. Kamiennej 3 w Policach zamierzał uruchomić najnowocześniejszy w regionie zakład przetwarzania odpadów. Zapowiadał zatrudnienie nawet 100 osób. Tłumaczył, że instalację miała dostarczyć firma z Niemiec. Moce przerobowe określano na 80 ton na godzinę.
Świadkowie w procesie mówili o prowizorce i ręcznym sortowaniu odpadów przez kilka osób, przy małym taśmociągu. K. wyjaśniał, że było to rozwiązanie tymczasowe. Zgromadzenie ogromnej ilości odpadów tłumaczył koniecznością zabezpieczenia na okres zimowy, kiedy prowadzi się mniej inwestycji. K. skarżył się w sądzie, że „samorząd nasyłał kontrole” na Ecoramę. Składowisko sprawdzali inspektorzy WIOŚ i policja. Działania państwowych służb nazwał „nękaniem”.
Na przedostatniej rozprawie we wrześniu, kiedy sędzia planował odebranie dodatkowych wyjaśnień od K., oskarżony odmówił odpowiedzi na pytania, wygłosił tylko oświadczenie i poprosił o zgodę na opuszczenie sali „ze względu na stan zdrowia i przyjmowane silne leki”.
Andrzej Wróbel w poniedziałek powiedział PAP, że odczuwa „ulgę” i że spodziewał się uniewinnienia, ponieważ nie popełnił przestępstwa i nigdy nie zamierzał działać na szkodę środowiska. Podkreślił, że od 2010 r. miał problemy rodzinne, zdrowotne, sprzedał K. więcej udziałów w Ecoramie i nie odpowiadał za działalność spółki. Stracił też pracę w drugiej firmie, wpadł w długi, zlicytowano mu mieszkanie.
Prawie pięciohektarowy teren, gdzie przez kilkanaście lat zalegały hałdy odpadów, został uprzątnięty i zrekultywowany na koszt państwa i samorządów. W październiku 2023 r. zakończono wywożenie odpadów, w 2024 r. przeprowadzono rekultywację obszaru 4,61 ha. Rzeczniczka prasowa Starostwa Powiatowego w Policach Sylwia Turkiewicz przekazała PAP, że kosztowało to 27 379 681 zł. Dotacja NFOŚiGW dla Gminy Police wyniosła prawie 20,4 mln zł, Wojewódzki FOŚiGW udzielił pożyczki 3 mln 130 tys. zł, Powiat Policki wyłożył ponad 2 mln 388 tys. zł.
Rzeczniczka starostwa przekazała, że samorząd nie wyegzekwował opłat za dzierżawę (ostatnia wpłata Ecoramy wpłynęła 11 stycznia 2012 r.). Umorzone zostało też postępowanie dotyczące odszkodowania za bezumowne użytkowanie nieruchomości do 29 czerwca 2020 r.
PAP ustaliła ponadto, że Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który kilkukrotnie (w 2010 r., 2012 r., po pożarze śmieci w 2018 r.) kontrolował składowisko przy ul. Kamiennej, nie ściągnął naliczonych kar.
– Obie kary, po 10 tys. zł, nigdy nie zostały zapłacone. W księgowości uzyskałem informację, że organy skarbowe umorzyły sprawę ze względu na nieściągalność – poinformował rzecznik prasowy WIOŚ w Szczecinie Michał Ruczyński.
![]()
🔍 Jaki wyrok zapadł w sprawie nielegalnego składowiska w Policach?
Były prezes spółki Ecorama, Krzysztof K., został nieprawomocnie skazany na 3 lata więzienia, 50 tys. zł grzywny oraz 65 tys. zł nawiązki na rzecz NFOŚiGW, natomiast drugi oskarżony został uniewinniony.
🔍 Ile ton odpadów usunięto z terenu przy ul. Kamiennej i ile to kosztowało?
Z terenu w Policach usunięto ponad 63 tysiące ton odpadów. Całkowity koszt uprzątnięcia i rekultywacji terenu wyniósł 27 379 681 zł.
🔍 Kto sfinansował oczyszczenie i rekultywację składowiska?
Koszty pokryto ze środków publicznych: dotacja z NFOŚiGW dla Gminy Police wyniosła niemal 20,4 mln zł, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska udzielił pożyczki 3,13 mln zł, a Powiat Policki przeznaczył ponad 2,38 mln zł.

depositphotos ![AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/forum-recyklingu-2026-1320-x-250-px.png?pas=7217630532610061301)
![ODPADY AD3A FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/07/forum-recyklingu-2026-320-x-600-px.png?pas=983560272610061301)











![Odpady (AD3b) KONTROLE [28.09-19.10.2026]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/kontrole-p1320-x-250-px.png?pas=16240378842610061301)
![ad2 MSO 26 ZM [17.09-07.10.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/09/banery-forum-mso-2026-1320x250-1.jpg?pas=14180644592610061301)










Komentarze (0)