Kilkaset osób zjechało do Warszawy, by wziąć udział w kongresie, którego ostatnia edycja odbyła się w 2017 roku, a potem nastąpiła przerwa spowodowana pandemią. Ósmy kongres to doskonała okazja, by świętować 30-lecie Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”, ale przede wszystkim, by porozmawiać o sytuacji, w jakiej znalazła się cała branża.

Kongres Wodociągowców Polskich obfituje w wiele ciekawych dyskusji, tych, które dotyczą historii branży, ale przede wszystkim obecnej, trudnej sytuacji spowodowanej pandemią, wojną w Ukrainie, a także ogromną inflacją i szalejącym wzrostem cen energii i paliw.

Co przyniesie zima

Wraz z galopującą inflacją, podwyżkami, pierwszymi brakami w dostawach surowców strategicznych, rosnącymi cenami paliwa, gazu, energii, Polacy zastanawiają się czy z kranów nieprzerwanie popłynie woda, czy wzrosną również rachunki za wodę i ścieki? Dla przedsiębiorstw branży wod-kan kluczową dla dalszego funkcjonowania jest kwestia weryfikacji wniosków o skrócenie okresu obowiązywania taryfy.

– Po okresie wielu lat doskonałego rozwoju branża wod-kan zatrzymała się. Wodociągi duże i te średnie, które miały skumulowany kapitał na inwestycje, wstrzymują się z ich rozpoczęciem i oczekują na rozwój sytuacji w zakresie procesu skracania obowiązujących, zbyt niskich taryf, które, przypomnijmy, ustalane są na okres trzyletni (!). Wodociągom małym widmo katastrofy finansowej już zagląda w oczy, priorytetem stało się przede wszystkim utrzymanie załogi. W ich przypadku to nie tylko wstrzymanie nowych inwestycji, na które po prostu ich nie stać, ale również ograniczanie bieżących remontów, co prowadzi do zagrożenia dla ich niezawodnego funkcjonowania – zauważa Krzysztof Dąbrowski, prezes IGWP.

„Porozumienie”

– Od dłuższego czasu spotykałem się z prezesami, ówczesnym prezesem Dacą i prezesem Rusieckim, i kontynuowaliśmy rozmowy w oparciu o deklaracje pana ministra Gróbarczyka, że od 1 września mamy rozpocząć nowy proces weryfikowania wniosków taryfikacyjnych. Obowiązująca ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków ma jeden artykuł, który może otwierać nową ścieżkę weryfikacji i skracania taryf. Jest to artykuł 24j i tylko wokół tego przepisu możemy się obracać. Uważałem, że to co jest najistotniejsze, to ustalenia z zarządem Wód Polskich tych elementów nowych wniosków, które pozwolą je w sposób szybki procedować – mówi prezes IGWP.

Podczas wspomnianych spotkań strony uzgodniły, że wnioski nie mogą być zmienione w 90 proc., ale jeżeli znajdą się w nich podstawowe elementy, takie jak argumenty dotyczące podwyżek cen prądu, gazu, pewne podwyżki płac, będzie to podstawą do szybkiego procedowania.

Na rozstaju dróg

– Wydawało się, że doszliśmy do pewnego konsensusu, na koniec uzgodniliśmy opublikowanie wspólnego komunikatu, i tu nasze drogi się rozjechały – mówi prezes Dąbrowski.

Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że nigdy nie udało się takiego porozumienia sporządzić na piśmie. Po drugie Wody Polskie na swojej stronie opublikowały komunikat pt. „Wody Polskie NIE planują podwyżek cen za wodę i ścieki”, w którym jasno stwierdziły, że ponowny proces taryfikacji nie oznacza podwyżek cen (bo w kompetencjach Wód Polskich nie leży ustalanie cen za wodę i ścieki).

– Na dzień dzisiejszy trudno mi jednoznacznie powiedzieć na ile te uzgodnienia, które trwały między nami a Panem prezesem Dacą i Panem prezesem Rusieckim będą zachowane przez nowego prezesa Wód Polskich. Artykuł 24 j ustawy daje różne możliwości i tak naprawdę rozmawiamy dziś o jednej rzeczy – o tym czy będzie wola procedowania w taki sposób, by nie przedłużać czasu weryfikacji wniosków, czy być może wodociągi znowu spotkają się z dziesiątkami, czy nawet większą ilością pytań do swoich wniosków. Najbliższe tygodnie pokażą na ile to co zostało wynegocjowane, choć nie ma tego na piśmie, zostanie zrealizowane – mówi Krzysztof Dąbrowski.

Wielka niewiadoma

Przedstawiciele IGWP jeszcze nie spotkali się z nowym prezesem PGW Wody Polskie Krzysztofem Wosiem, i nie wiadomo czy do takiego spotkania w ogóle dojdzie. Przedsiębiorstwa już wnioski składają i w najbliższych dniach IGWP będzie bacznie obserwować jak wygląda nowy proces ich procedowania. Jeżeli (w wersji optymistycznej) będzie przebiegał tak, jak zostało to uzgodnione, być może spotkanie nie będzie konieczne.

– Jeżeli zaś, czego się obawiamy, ustalenia nie zostaną zachowane, będę o takie spotkanie zabiegał i mam nadzieję, że przy stole usiądzie również Pan minister Gróbarczyk. Pan minister złożył kilka deklaracji na piśmie, począwszy od spotkania 19 lipca na komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego, ale również w piśmie do izby zaakceptował, że rozumie wszystkie problemy związane ze wzrostem inflacji i kosztów – mówi prezes Krzysztof Dąbrowski.

– My jako branża oczekujemy realizacji tego, co prawo przewiduje, co zostało też w rozmowach między Panem prezesem a Wodami Polskimi powiedziane, mianowicie rzetelnego, zgodnego z prawem rozpatrywania wniosków o skrócenie terminu obowiązywania dotychczasowych taryf i ustanowienie nowej taryfy w związku ze specjalnymi, niespodziewanymi warunkami, które wystąpiły, czyli nieprawdopodobnie wielką inflacją oraz wzrostami cen energii dla przedsiębiorstw wod-kan o kilkaset procent – mówi Tadeusz Rzepecki, przewodniczący Rady Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie”.

Czytaj więcej

Skomentuj