1 / 3

Policjanci z Gliwic i Małopolski zatrzymali transport odpadów. Do Gliwic miał przyjechać z okolic Krakowa. Z naczepy wydobywał się chemiczny odór. Ciężarówka nie posiadała wymaganych tablic informacyjnych o przewożonym ładunku, kierowcy nie mieli dokumentów uprawniających do przewożenia niebezpiecznych odpadów.

Policja nie dopuściła do nielegalnego pozbycia się toksycznych odpadów. Przewożąca je ciężarówka przyjechała z rejonu Krakowa do Gliwic, gdzie ładunek miał zostać zdeponowany. W sprawie wszczęto postępowanie. Policja ustala teraz jakie dokładnie odpady przewożono w pojeździe, jak bardzo toksyczne są dla środowiska oraz dokąd miały ostatecznie trafić.

Samochód ciężarowy zatrzymał się poza drogą, w rejonie ul. Królewskiej Tamy w Gliwicach. Nie posiadał przewidzianych prawem tablic informujących o niebezpiecznym ładunku. Ponadto transport nie był zgodny z dokumentacją przewozową, w której deklarowano przewóz piasku oraz kamieni.

CCJ 300 x 250

Na miejsce przyjechały służby wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska i inspekcji transportu drogowego. Ciężarówkę zatrzymano i przetransportowano na bezpieczny parking.

W sprawie wszczęto postępowanie, które ustali jakie dokładnie odpady przewożono w pojeździe, jak bardzo toksyczne są dla środowiska oraz dokąd miały trafić. Policjanci ustalili już, kto kierował ciężarówką i do kogo ona należy. To mieszkańcy Gliwic w wieku 46 i 63 lat. Za nielegalną „utylizację” odpadów grozi do pięciu lat więzienia.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Tak to trwało przez lata. Bez wyciągania surowych konsekwencji. Biznes pozaewidencyjny kręcił się doskonale. Niestety. A głoszono, że Polska taka ekologiczna i zielona.Pewne grupy lobbowały wydawanie nowych przepisów. Czy tego nie widziano przez lata w kraju należącym do UE?

Skomentuj