Pracownicy Wodociągów Kościańskich szukają nielegalnych przyłączy deszczówki do kanalizacji sanitarnej. Wykorzystują do tego zadymiarki.

To spory problem w wielkopolskiej gminie. W Kościanie kanalizacja jest rozdzielcza, osobno zbierana jest woda deszczowa, a osobno do oczyszczalni płyną ścieki. Niektórzy mieszkańcy nielegalnie wodę z rynny podłączają do kanalizacji sanitarnej. – Skutkuje to zalaniami, ścieki wypływają na ulicę po ulewnych deszczach, bo każda przepompownia ma swoją wydajność – mówi Dawid Borkowski, prezes Wodociągów Kościańskich.

Wodociągowcy regularnie przeprowadzają zadymianie, dzieje się tak średnio raz w miesiącu. Niestety, niektórzy właściciele posesji stosują już zabezpieczenia przed dymem.

– Konsultujemy w tej chwili z prawnikami, na jakich zasadach będziemy mogli wejść na teren takiej podejrzanej nieruchomości i sprawdzić, gdzie odprowadzana jest woda z rynny – mówi prezes Borkowski.

Za nielegalne przyłączenie grozi kara do 10 tys. złotych. Wodociągi Kościańskie próbują po stwierdzeniu takiego faktu najpierw załatwić sprawę polubownie, dając właścicielowi posesji czas na zmianę postępowania. Jeśli tego nie zrobi, sprawa trafia do sądu.

Przedsiębiorstwo apeluje też do użytkowników sieci na swoich stronach: “Chcesz uniknąć problemów, zgłoś się do działu technicznego Wodociągów Kościańskich – pomożemy rozwiązać problem bez konsekwencji karnych”.

W Łodzi szukają nielegalnych przyłączy [WIDEO]

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Nie trzeba nawet zadymiać, wstępnie wystarczy by pracownicy wodociągów spisujący liczniki od wody obejrzeli przyłącza rur spustowych od rynien i w ten sposób jest około 70% nielegalnych przyłączy wykrytych !!!

Skomentuj