W Warszawie trwa mycie miejskich koszy na odpady. Z ich powierzchni wodą pod ciśnieniem usuwane są m.in. plamy po jedzeniu, resztki po gumach do żucia oraz osady komunikacyjne.

We wrześniu z kurzu i zabrudzeń oczyszczonych zostanie 439 pojemników. Śmietniki myte są gorącą wodą pod ciśnieniem, dzięki czemu znikają z nich plamy po jedzeniu, gumy do żucia, osady komunikacyjne, kurz, piach i inne zanieczyszczenia. Najwięcej koszy wyczyszczonych zostanie w tym miesiącu w al. KEN – 83 szt., al. Niepodległości – 49 szt., ul. Kasprowicza – 28 szt. oraz ul. Andersa – 20 szt.

Podczas wakacji porządki objęły ponad tysiąc koszy. Całość prac, czyli umycie niemal 1,5 tys. pojemników na odpady, to koszt ok. 6,6 tys. zł.

Natomiast w każdy piątek mytych jest 115 żeliwnych koszy przy Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. Prace te wykonują dobrowolnie i bezpłatnie skazani z Zakładu Karnego Białołęka wspierający Warszawę w porządkowaniu miasta.

Zarząd Oczyszczania Miasta zleca opróżnianie ok. 6,5 tys. koszy ulicznych i parkowych, których w całym mieście według szacunkowych wyliczeń jest ok. 20 tys. Pojemniki na odpady w miejscach publicznych ustawiane są m.in. na zlecenie urzędów dzielnic, a na przystankach komunikacji miejskiej na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego.

Czytaj więcej

Skomentuj