Główny Inspektorat Sanitarny i przedstawiciele samorządów doszli do porozumienia w sprawie tzw. warunkowej dopuszczalności wody. Wszystko po to, aby utrzymać ciągłość dostaw wody.

Zmiany mają pomóc usprawnić działanie wodociągów i zmniejszyć liczbę zamykanych ujęć czy fragmentów wodociągów z powodu złej jakości wody. Nowe zapisy znalazły się w projekcie Rozporządzenia Ministra Zdrowia ws. jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi. Samorządowcom udało się wynegocjować m.in. ustępstwa dotyczące parametrów fizykochemicznych i tzw. warunkową dopuszczalność. Wyjątkiem  są parametry związane z E. coli i enterokokami.

Oznacza to, że w założeniu wodociągi mogłyby funkcjonować i zapewniać ciągłość dostaw wody, mimo uchybień dotyczących jakości wody, pod warunkiem, że nie doszło do jej skażenia niebezpiecznymi bakteriami. Ponadto wszystkie decyzje administracyjne wydawane w związku z obniżeniem jakości wody mają zawierać uzasadnienie kiedy i do czego będzie można używać wody. Dookreślono także w jakich miejscach woda może być pobierana do badań.

MTP 300 x 250

– Ułatwiona została też kwestia ponownego włączenia wodociągów. Przykładowo jeżeli w piątek Sanepid wyda decyzję o zakazie spożywania wody z sieci, to teraz wodociągi nie będą musiały czekać aż do poniedziałku na ponowne badania i decyzję Sanepidu. Wodociągi będą mogły same zlecać badania wyznaczonym laboratoriom i jeżeli normy będą spełnione, jeszcze w weekend woda może być ponownie dostarczana odbiorcom – mówi Marek Wójcik, pełnomocnik do spraw legislacji z Związku Miast Polskich.

W rozmowach z GIS samorządy reprezentowali przedstawiciele Związku Miast Polskich, Unii Miasteczek Polskich i Związek Gmin Warmińsko-Mazurskich. W połowie 2018 roku ma odbyć się kolejne spotkanie, na którym obie strony ocenią funkcjonowanie wprowadzonych zmian.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Dlaczego portal nadaje mylące tytuły, nie mające nic wspólnego z prawdą!! Skąd pomysł, że warunkowe dopuszczenie wody ma być sposobem na braki wody. Kompletna bzdura! Tytuł niezgodny ani z treścią ani z rzeczywistą przyczyną zmian w rozporządzeniu MZ. Warunkowe dopuszczenie wody spożycia, w przypadku przekroczenia wartości dopuszczalnych określonych w załączniku 1C to po prostu przywrócenie normalności, stanu przed 2015 roku, wdrożenie zaleceń Dyrektywy 98/83/WE w sprawie jakości wody do spożycia i Wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia w tej sprawie. Załącznik 1C zawiera parametry (w tym mikrobiologiczne – grupa coli i ogólna liczba mikroorganizmów), które same w sobie nie stanowią zagrożenia dla zdrowia i NIE POWINNY być podstawą do wydania decyzji o braku przydatności wody do spożycia (konieczne jest natomiast ustalenie przyczyny przekroczeń i podjęcie działań naprawczych). A takich decyzji, w związku z błędnym zapisem rozporządzenia z 2015 roku, wydano w ciągu ostatnich 2 lat blisko 1 tysiąc. Wprowadzając w ten sposób niepotrzebną panikę społeczną, medialną i nieuzasadnione koszty dla przedsiębiorstw i gmin. W dodatku dostawy wody cysternami stanowią często większe zagrożenie dla zdrowia publicznego niż woda zawierająca kilka bakterii grupy coli, trochę żelaza czy manganu (to przecież mikroelementy niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu a nie trucizny – powodują tylko zmętnienie wody). NIE KAŻDE PRZEKROCZENIE WARTOŚCI PARAMETRYCZNYCH (to nie są wartości dopuszczalne!!!) STANOWI ZAGROŻENIE (co najwyżej niezadowolenie klientów że woda nieładnie wygląda). Parametry mogące mieć wpływ na zdrowie zostały ujęte w załączniku 1 A (bakterie świadczące o skażeniu kałowym – Escherichia coli i enterokoki) oraz 1 B – substancje chemiczne potencjalnie oddziałujące na zdrowie (przy stałym spożywaniu wody przez 70 lat – tak są ustalone wartości parametryczne). Szanowni redaktorzy, zanim coś napiszecie, nadacie sensacyjny tytuł itp., zainteresujcie się tym o czym piszecie i poczytajcie trochę w poważnych źródłach!

Skomentuj