Mając na uwadze poprawę warunków życia w mieście, w miarę skromnych możliwości finansowych, a także korzystając w dość dużym zakresie z funduszy zewnętrznych, Nowy Dwór Mazowiecki planuje i wykonuje przedsięwzięcia, które wpisują się w ideę smart city.

Nowy Dwór Mazowiecki jest niespełna trzydziestotysięczną gminą miejską, oddaloną o 30 km od Warszawy. Leży w widłach rzek Narwi i Wisły. W jego granicach leży zabytkowy kompleks militarny modlińskiej Twierdzy oraz międzynarodowy Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin. Miasto ma olbrzymi potencjał rozwojowy, który promieniuje na większą część północnego Mazowsza.

Trudne wyzwanie

CCJ 300 x 250

Powyższa krótka charakterystyka pokazuje, jak ważne jest sprawne i inteligentne zarządzanie takim miejscem. Jak istotne są procesy, które przebiegają w mieście w sposób bardzo dynamiczny i często niespodziewany. Pokazuje też, jaką formę powinny przyjmować przedsięwzięcia i dokumenty strategiczne – przyszłość związana z rozwojem musi być nacechowana nastawieniem na absolutną nowoczesność, na monitorowanie procesów i zmiennych warunków, ochronę przyrody i oszczędność energii.

Taki stan rzeczy powoduje, iż wszelkie plany zmierzają w kierunku wdrożenia idei miasta inteligentnego, w którym technologia ułatwia życie mieszkańcom, przy rosnących utrudnieniach związanych z różnego rodzaju aspektami rozwojowymi. Nie jest to wyzwanie łatwe, tym bardziej że, mimo potencjalnej przynależności do warszawskiej metropolii poprzez obecność w planowanym obszarze metropolitalnym, samorząd miejski dysponuje niemal wyłącznie własnym budżetem, z którego bardzo trudno sfinansować przedsięwzięcia związane z rozwojem miasta inteligentnego. (…)

Pełna treść artykułu dostępna jest w E-czytelni

logo

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

1 Komentarz

  1. Położenie NDM jest rzeczywiście piękne. Na terenie miasta twierdza, lotnisko, ale… niech się komuś przydarzy złamać lub skręcić nogę czy rękę: szpital nowodworski nie pomoże – jazda do Warszawy! I to ma być “smart city”? -chyba dla smart idiotów. A pobliskie Legionowo… tam żadnego szpitala, bo poprzedni starosta ( już poseł ) nabudował w tym Legionowie tyle rond, że po przejechaniu kilometra bardziej w głowie się kręci niż po wypiciu “setki”. Oto nasze “smart city”… a w butach nadal słoma.

Skomentuj