Zamojszczyzna staje się wiatrakową potęgą. Za dwa lata 20 potężnych turbin zaszumi wokół Szczebrzeszyna. Do podobnej inwestycji przymierzają się też w gminie Turobin.

Jak przekonuje w „Dzienniku Wschodnim” Włodzimierz Lehmann, prezes wielkopolskiej spółki "Wiatrowiec-Energia”, która chce stawiać wiatraki pod Szczebrzeszynem, zielona energia to przyszłość. – Do niedawna jej produkcja była w Polsce niemożliwa. Ale po wejściu do UE przepisy się zmieniły. Warto to wykorzystać – mówi. Elektrownia odprowadzi do gminy podatek w wysokości ok. 4 mln zł rocznie. Skorzystają też okoliczni gospodarze. Rolnik, na którego gruncie stanie wiatrak, dostanie co najmniej 6 tys. euro rocznie. Na ostatniej sesji radni zgodzili się na sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania terenu pod "farmę”. To pierwszy krok do powstania elektrowni.

Firma "Eviva” SA z Gliwic chce postawić kilkadziesiąt wiatraków (od 30 do 50) w gminie Turobin. Staną prawdopodobnie na terenie miejscowości Zagrody, Gródki Pierwsze i Drugie oraz w Kondratowie. – W naszej gminie wiatry są szczególnie korzystne – przyznaje Sławomir Wnuk, zastępca wójta gminy Turobin. – Zdradzę też, że nie tylko jedna firma zastanawia się nad taką inwestycją.

MTP 300 x 250

źródło: Dziennik Wschodni


UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj