Nie milkną echa ubiegłotygodniowego orzeczenia TSUE w sprawie zamknięcia kopalni węgla brunatnego w Turowie. Według wiceprezesa PGE Pawła Śliwy, jego wykonanie pociągnęłoby za sobą nakłady rzędu 13,5 mld zł. 

– Zamknięcie kopalni w Turowie spowodowałoby zamknięcie elektrowni, bo są to naczynia połączone. Nie może istnieć elektrownia bez kopalni, gdyż jest to naturalny surowiec do produkcji energii elektrycznej w Turowie i nakłady, które szacujemy to jest ok. 13,5 mld zł wykonując orzeczenie TSUE – powiedział Śliwa. – Wstępnie szacunki wskazują, że taką właśni kwotę pochłonęłaby m.in. konieczność zwolnienia tysięcy pracowników, a także straty wynikające z poniesionych już ogromnych nakładów na proekologiczne modernizacje, dokonane w ostatnich latach.

Śliwa poinformował, że wyłączenie wydobycia i produkcji energii elektrycznej w Turowie musiałoby zachwiać polskim systemem energetycznym, który nie będzie w stanie szybko zastąpić zlikwidowanych mocy wytwórczych.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w piątek nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Turów, należącej do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia skargi Czech w tej sprawie. Czechy uważają, że kopalnia Turów ma negatywny wpływ na regiony przygraniczne, gdzie zmniejszył się poziom wód gruntowych.

Czytaj więcej

Skomentuj