22-letni Shane McQuillan z hrabstwa Eau Claire w stanie Wisconsin (USA) w marcu tego roku jechał po pijanemu. Przejażdżka skończyła się niefortunnie – rozbił swoje auto na bramie miejscowej oczyszczalni ścieków. Policjantom, którzy zjawili się na miejscu zdarzenia powiedział, że zdarzenie było spowodowane jego głupotą.
Teraz tym spostrzeżeniem podzieli się z innymi mieszkańcami. Rozpatrujący jego przypadek sędzia Paul Lenz dał mu do wyboru: odsiadkę w więzieniu lub stanie pod oczyszczalnią z tabliczką z napisem: „Jestem głupi”. Shane zdecydował się na to drugie rozwiązanie.
źródło: seattlepi.nwsource.com
Komentarze (0)