W Polsce zaczyna brakować wody. Ponad 300 gmin zmaga się z tym problemem. To głównie gminy wiejskie lub miejsko-wiejskie, w których z powodu upału mieszkańcom wysychają ogrody. Żeby zapobiec suszy, wylewają kranówkę, co z kolei powoduje niedobory wody w sieci.
Z powodu trwającej od kilku tygodni suszy, najpoważniejszej w historii Francji, w ponad 100 gminach kraju brakuje wody pitnej. Na terenach górskich lokalne władze dostarczają mieszkańcom wodę cysternami, a w gminach nadmorskich - budują instalacje od odsalania wody morskiej.
Mamy trzy razy mniej wody na jednego mieszkańca niż statystyczny Europejczyk. Racjonalne gospodarowanie nią to konieczność. Służyć mają temu m.in. inwestycje, jak projekt retencji korytowej czy budowa zbiorników retencyjnych – zapowiada Przemysław Daca, prezes Wód Polskich.
Zarząd Zieleni m. st. Warszawy opiekuje się nie tylko zielenią. Pod swoimi skrzydłami ma również kanały, zbiorniki wodne i wały przeciwpowodziowe. Stołeczny ZZW w zakresie swych działań ma też takie, które zapobiegać mają podtopieniom czy przeciwdziałać skutkom suszy, ograniczając odpływ wody z miasta.
Upały i brak deszczu doprowadziły do spadku poziomu wody w Renie w niektórych miejscach nawet poniżej jednego metra. Tak niski poziom wody może mieć dramatyczne konsekwencje dla gospodarki, ponieważ rzeka jest jednym z najważniejszych szlaków transportowych w Niemczech - informuje telewizja ARD.











