Zwiększony przepływ wody przez włocławską zaporę na Wiśle spowodował zalanie miejsc, gdzie wiele ptaków, w tym gatunków chronionych, miało swoje gniazda. Wody Polskie przeprowadziły kontrolę decyzji o zrzucie wody i zapewniają, że wszystko było zgodne z prawem.

Alimentacja (zasilenie rzeki wodą – przyp. red.) Wisły 26 maja 2018 r. na odcinku poniżej Stopnia Wodnego we Włocławku była uzasadniona i zgodna ze wszystkimi przepisami obowiązującymi dla Stopnia Wodnego Włocławek –  to jeden z wniosków wynikających z czynności wyjaśniających, które zostały przeprowadzone na polecenie Prezesa Wód Polskich we Włocławku przez Departament Kontroli i Audytu Wewnętrznego Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej.

Przeciw planowanemu zrzutowi protestowały liczne organizacje ekologiczne, m.in. WWF Polska. Apelowały, by poczekać ze zrzutem do zakończenia okresu lęgowego ptaków, w tym gatunków objętych ścisłą ochroną, m.in. sieweczki rzecznej, sieweczki obrożnej, rybitwy białoczelnej i rybitwy rzecznej. Do zrzutu doszło na obszarze Natura 2000 Dolina Dolnej Wisły.

Zrzut wody i kontrola

Zrzut wody z zapory nastąpił po wniosku armatorów, którzy wykorzystują Wisłę do transportu wielkogabarytowych towarów, jakich nie da się przewieźć drogą lądową czy koleją. Tym razem chodziło o dwa pchacze i barkę transportującą element statku zbudowany w Stoczni Rzecznej w Płocku „Centromost”. Centromost poprosił o alimentację rzeki 10 maja.

– Wody Polskie działały zgodnie z prawem, wykonując swoje statutowe i ustawowe obowiązki – powiedział komentując zarzuty Przemysław Daca, prezes Wód Polskich. – Musimy dbać o zrównoważony rozwój, ale jesteśmy zobligowani do gospodarczego wykorzystania rzek – mówił, pokazując list od marszałków pięciu nadwiślańskich województw w tej sprawie. Zlecił jednak kontrolę w tej sprawie. Jej wyniki właśnie zostały opublikowane. Co ustalono?

22 maja Wody Polskie potwierdziły możliwość zasilenia rzeki, ponieważ zostały wypełnione wytyczne określone w Instrukcji Gospodarowania Wodą. Wody Polskie poinformowały o planowanym zrzucie 49 instytucji. Nie było wśród nich Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

25 maja opublikowano komunikat nawigacyjny o zrzucie, a 26 zrzut wody został przeprowadzony i barka z ładunkiem popłynęła rzeką, ale łachy ze stanowiskami lęgowymi ptaków zostały zalane wodą. Towarzystwo Przyrodnicze Alauda zgłosiło na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Warunki zostały spełnione

Jak informują Wody Polskie zrzut wody był zgodny z przepisami, bo przeprowadzono go zgodnie z Instrukcją Gospodarowania Wodą. Wody Polskie zapewniają, że wypełniły wszystkie warunki. Przewiduje ona, że przy dopływach wody poniżej 1200 m3/s dla zapewniania bezpiecznej żeglugi dopuszcza się alimentowanie odcinka rzeki Wisły poniżej Stopnia Wodnego we Włocławku wykorzystując pojemność zbiornika w granicach rzędnych 57,00 -57,30 m nNN/, dodatkowy przepływ wody nie może być stosowany przy dopływach wody do zbiornika poniżej 600 m3 z powodu braku możliwości odbudowy pojemności zbiornika, możliwe jest zwiększenie przepływu wody przez stopień o 400 m3/s przez 12 godzin przy dopuszczalnej prędkości obniżania/podwyższania poziomu wody dolnej maksymalnie o 50 cm/godz.

Wody Polskie wskazują też, że Plan Zadań Ochronnych, ustanowiony dla obszaru Natura 2000 Dolina Dolnej Wisły, znajdującego się poniżej Stopnia Wodnego we Włocławku uwzględnia utrzymanie szlaku żeglugowego i zwrócił uwagę, że nie została przeprowadzona żadna inwentaryzacja lęgów ptaków na rzecznych łachach i wyspach.

Wody Polskie zwróciły uwagę, że jednym z celów budowy Stopnia Wodnego Włocławek była poprawa warunków żeglugowych na dolnej Wiśle, która jest rzeką żeglowną i taka funkcja stopnia jest uwzględniona w gospodarowaniu wodami prowadzonymi na podstawie pozwolenia wodnoprawnego i Instrukcji Gospodarowania Wodą.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

3 Komentarze

  1. Bandyta sam się skontrolował i stwierdził, że wymordował bezbronne istoty „legalnie”. Co ciekawe inna rządowa agenda (RDOŚ) ogłosiła, że to legalne nie było. Za Wody Polskie! DO DNA!!!!!!!!!!!!!!

Skomentuj