Mimo że od grudnia trwają pracę nad zmianą ustawy Prawo ochrony środowiska, dotychczas władze Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej unikały komentowania proponowanej nowelizacji. To się jednak zmieniło. Czy NFOŚiGW dąży do faktycznego podporządkowania sobie wojewódzkich funduszy?

Poselski projekt nowelizacji ustawy Prawo ochrony środowiska trafił do Sejmu na początku grudnia ubiegłego roku. Zakłada on zmianę sposobu powoływania członków rad nadzorczych funduszy (NFOŚiGW oraz funduszy wojewódzkich), a także zmniejszenie w obu przypadkach liczebności rad nadzorczych oraz, w odniesieniu do WFOŚiGW, zmniejszenie liczebności zarządów.

Sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa (Komisja Środowiska) doprecyzowała przepisy planowanej nowelizacji 23 lutego tego roku. Wejście w życie nowych przepisów spowoduje zmniejszenie liczby członków rad nadzorczych w NFOŚiGW z 12 do 11 osób, a w wojewódzkich funduszach – z 7 do 5 osób. Liczba członków zarządów wojewódzkich funduszy ma ulec obniżeniu z 4 do maksymalnie 2 osób.

Rady nadzorcze będzie powoływał minister środowiska. Czterech przedstawicieli do rad nadzorczych wojewódzkich funduszy mają wyznaczać wojewodowie oraz NFOŚiGW, a jednego przedstawiciel samorządu wojewódzkiego. Mandaty dotychczasowych członków rad nadzorczych WFOŚiGW i NFOŚiGW mają wygasnąć 14 dni po wejściu w życie ustawy.

Wojewódzkie fundusze w ręce rządu?

Sprawa budzi ogromne kontrowersje. Opozycja wskazuje, że ma to być faktyczne przejęcie WFOŚiGW przez rząd (obecnie są to jednostki samorządu wojewódzkiego) i zniszczenie dotychczasowego zdecentralizowanego systemu.

Mariusz Gajda, wiceminister środowiska poinformował, że resort środowiska popiera poselski projekt. Zmniejszenie liczby członków rad nadzorczych w wojewódzkich funduszach spowoduje ograniczenie kosztów ich funkcjonowania nawet o 9-10 mln zł rocznie, co jest jednym z celów zmian. Rządzący twierdzą, że nowelizacja jest niezbędna również dlatego, że obecnie minister czy NFOŚiGW – zasilając finansowo wojewódzkie fundusze – nie mają kontroli nad wydawaniem przez nie pieniędzy.

Kujda: “obecnie współpraca z WFOŚiGW jest bardzo trudna”

Dotychczas władze NFOŚiGW unikały jednak oceny proponowanych zmian. To się jednak zmieniło. – Część Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej działa znacznie mniej efektywne w wydawaniu środków na cele ekologiczne. Usprawiedliwieniem nie jest prowadzenie mniejszych projektów – twierdzi Kazimierz Kujda, prezes NFOŚiGW. – W niektórych regionach popowstawały księstwa udzielne. Obecnie współpraca z WFOŚiGW jest bardzo trudna.

Miarą efektywności działania funduszy jest m.in. wskaźnik kosztu wypłaty 1 zł dofinansowania, rozumiany jako udział kosztów operacyjnych w kwocie wypłaconych środków własnych. Podstawowymi składnikami kosztów operacyjnych są budżet wynagrodzeń i koszty utrzymania organów i biura. Średnio dla wojewódzkich funduszy wskaźnik ten w 2016 r. wyniósł 9,1 gr/zł, a w przypadku WFOŚiGW w Olsztynie wyniósł on nawet 28,2 gr/zł. Dla NFOŚiGW wartość tego wskaźnika w tym samym okresie wyniosła 4,4 gr/zł i jest najniższa w systemie funduszy ochrony środowiska. Uwzględniając środki zagraniczne wypłacone w 2016 r., wskaźnik ten dla NFOŚiGW wyniósł ok. 3 gr/zł.

Z punktu widzenia efektywności wydatkowania środków publicznych tak duże dysproporcje
w jednostkowych kosztach działania mogą wskazywać na brak odpowiedniej dbałości o środki publiczne. Jest to dowód na brak systemowej koordynacji działania w obszarze finansowania ochrony środowiska w Polsce – uważają w NFOŚiGW.

W rzeczywistości jednak bardzo duży wpływ na ten wskaźnik i tzw. efektywność mają jednak realizowane projekty. W przypadku Narodowego Funduszu są to zazwyczaj bardzo duże przedsięwzięcia, nierzadko o wartości wielu milionów złotych. Tymczasem fundusze wojewódzkie zajmują się finansowaniem mniej kosztownych inwestycji. To oznacza, że wydatkowanie podobnej puli pieniędzy łączy się przyjęciem wniosków, oceną, podpisaniem i rozliczaniem większej liczby umów.

W WFOŚiGW zarabiają więcej, nie chcą współpracować

W 2015 r. wojewódzkie fundusze wykazały łączne zatrudnienie na podstawie umowy o pracę w liczbie 1010 etatów. W Narodowym Funduszu na koniec 2015 r. zatrudnienie wynosiło 561 etatów, tj. prawie 2-krotnie mniej niż w wojewódzkich funduszach.

Na wynagrodzenia wojewódzkie fundusze wydatkowały w 2015 r. łącznie 105, 456 tys. zł. Pomiędzy poszczególnymi jednostkami występowały spore różnice średniorocznego wynagrodzenia brutto (od 66 tys. zł warmińsko-mazurskie, do 135 tys. zł opolskie). W niektórych wojewódzkich funduszach poziom średniego wynagrodzenia jest bardzo wysoki i trudno go uzasadnić jakimiś szczególnymi względami.

Już samo stwierdzenie, że średnie wynagrodzenia różnią się pomiędzy funduszami o ponad 100 proc. wskazuje, że system kształtowania wynagrodzeń w niektórych wojewódzkich funduszach uległ wynaturzeniu i powinien podlegać weryfikacji w kontekście efektywności finansowania ochrony środowiska – wynika z oceny NFOŚiGW. – W niektórych wojewódzkich funduszach wynagrodzenia są wyższe niż w NFOŚiGW – informuje Kazimierz Kujda.

Prezes dowodzi ponadto, że władze wojewódzkich funduszy nie są obecnie zainteresowane współpracą. Pieniądze wydawane przez te instytucje są jego zdaniem wydatkowane na cele niezwiązane z ochroną środowiska. Spora część pieniędzy przeznaczana jest na wygórowane wynagrodzenia.

– Chcemy zaproponować wojewódzkim funduszom współpracę, która polegałaby na przekazywaniu przez nas na każde województwo jakiejś puli pieniędzy w ramach porozumienia – mówi prezes NFOŚiGW. – Wojewódzkie fundusze zajmowałyby się oceną wniosków i wdrażaniem określonych działań. Obecnie nie ma zainteresowania taką współpracą ze strony zarządów tych instytucji – dodaje.

Ze stanowiska NFOŚiGW wynika, że remedium na nieefektywność zarządzania wojewódzkimi funduszami jest wymiana obecnych zarządów i rad nadzorczych oraz w praktyce także planowane znaczne podporządkowanie i kontrola tych jednostek przez Narodowy Fundusz.

Majątek (kapitał) Narodowego Funduszu i wojewódzkich funduszy w latach 2005-2016
– główne aktywa (mln zł)

Finansowanie ochrony środowiska i gospodarki wodnej w 2016 r. przez NFOŚiGW i WFOŚiGW z uwzględnieniem form dofinansowania (mln zł)

Wskaźnik kosztu wypłaty 1 zł dofinansowania ze środków własnych dla funduszy wojewódzkich w 2016 r. (gr/zł)

Średnie roczne wynagrodzenie brutto w wojewódzkich funduszach w 2015 r. (tys. zł/1 etat)

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. NIE ROZUMIEM TYLKO JEDNEGO . JAK TE JELOPY CHCĄ WALCZYĆ ZE SMOGIEM SKORO OD NOWEGO ROKU JUŻ NIE BĘDZIE DOFINANSOWANIA DLA NOWO BUDOWANYCH DOMÓW . CHCIAŁEM MIEĆ POMPĘ CIEPŁA ALE PLANY SIĘ ZMIENIŁY GDYŻ NIE BĘDĘ MÓGŁ JUŻ SKOZYSTAC Z DOTACJI , BĘDĘ MUSIAŁ WYBRAĆ DUŻO TAŃSZA ALTERNATYWĘ . GDZIE TU SENS I LOGIKA TAKIEGO POSUNIĘCIA ? PODEJZEWAM ZE BARDZO DUŻO LUDZI KORZYSTA Z TEGO PROGRAMU TAKICH JAK JA, LUDZI KTÓRZY BUDUJĄ I CHCĄ BYĆ EKO! ALE WIDOCZNIE IM TO NIE PASUJE

  2. Czy autor mógłby wyjaśnić pozycję artykułu “średnie roczne wynagrodzenie w wojewódzkich funduszach w 2015 roku”? Czy chodzi o uśrednione wynagrodzenie zarząd+pracownicy, czy tylko o uśrednione wynagrodzenie zarządu lub też uśrednione wynagrodzenie pracowników?

Skomentuj