W miejscowości Gać na Dolnym Śląsku wśród pracowników Zakładu Gospodarki Odpadami doszło do zatrucia. Do szpitali trafiło 37 osób, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Osoby z zatruciem zostały skierowane do szpitali: w Brzegu, Opolu i Oławie. Wszyscy są pracownikami Zakładu Gospodarki Odpadami (ZGO) Gać. Póki co nie wiadomo jednak jaka była przyczyna zatrucia. Najnowsze doniesienia mówią, że osoby wskazywały różne objawy, dlatego trudno określić jednoznaczny powód.

Straż pożarna i policja cały czas próbują ustalić co wywołało zaistniałą sytuację. Praca na terenie zakładu została wstrzymana, a teren został sprawdzony przez strażaków z Opola, a dokładniej – przez wyspecjalizowaną grupę chemiczną. Placówka została skrupulatnie przeszukana, ale nie stwierdzono skażenia, ani innej konkretnej przyczyny. Spekulacje mówią, że powodem mogły być trujące substancje znajdujące się w odpadach lub doszło do wycieku gazu.

Sytuację dla Portalu Komunalnego skomentował Andrzej Sobolak, prezes Zarządu ZGO – Trwają obecnie badania pracowników, nikt nie został jednak hospitalizowany. Słuzby ratownicze w trakcie nocnej kontroli zakładu nie stwierdziły zagrożenia i emisji jakichkolwiek środków niebezpiecznych. Prawdopodobnie substancja, która wywołała objawy zatrucia u pracowników trafiła do ZGO wraz z odpadami.

Portal Komunalny jest w stałym kontakcie z Zarządem ZGO. O sytuacji w zakładzie będziemy informować na bieżąco. ZGO Gać przygotowuje się już do wznowienia pracy.

Zakład Gospodarowania Odpadami Gać Sp. z o.o. działa od 1997 r. Placówka zajmuje się kompleksową gospodarką odpadami komunalnymi. ZGO Gać jest jednym z najnowocześniejszych zakładów tego typu w Polsce.

AKTUALIZACJA Prezes Zarządu ZGO Gać wystosował specjalne oświadczenie, w którym czytamy: “Po przeprowadzeniu gruntownych badań z udziałem służb ratownictwa chemicznego z Wrocławia i Wołowa, na terenie zakładu nie stwierdzono jakichkolwiek substancji toksycznych chemicznie czy radiologicznie. Po zakończeniu badań około godziny 2.30 brak jakiegokolwiek zagrożenia został potwierdzony przez PSP w Oławie w protokole przekazania terenu zakładu, kategorycznie wykluczając zagrożenie siarkowodorem.”

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. Ty chyba nie bardzo masz pojęcie co może być w strumieniu odpadów…. Zawsze znajdzie się idiota, który coś wyrzuci do śmieci, a ludzie na taśmie mają problem. Ty głosisz teorie spiskowe nie mając pojęcia o funkcjonowaniu takich zakładów…

  2. Śmierdząca sprawa! Skąd wziął się trujący gaz i to w takiej ilości? Prawie 40 osób zatrutych! Ta sortownia powinna być zamknięta aż do znalezienia i usunięcia przyczyny. Inaczej kierownictwo zakładu narazi ludzi na utratę zdrowia a nawet życia, bo co nie wykryte, to może się powtórzyć. Tu potrzebna jest kryminalistyczna grupa dochodzeniowa policji a nie inspektor sanitarny i inspektor pracy. Powiedzą, że nic nie znaleźli, jak ten strażak i sprawa zamieciona pod dywan. Na śmieciach robi się dziś gigantyczne interesy, najczęściej w sposób nielegalny, a w Samorządzie Gminy Oława, który jest odpowiedzialny za ochronę środowiska w gminie, prawo jest łamane na porządku dziennym.

Skomentuj