Z dr Ewą Tomczak oraz dr Błażejem Rozpłochowskim z Oddziału Zakaźnego Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu m.in. na temat zagrożeń dla pracowników sortowni, wynikających z zakłuć igłami obecnymi w odpadach, rozmawia Małgorzata Masłowska-Bandosz.

Jak często zdarzają się przypadki zakłuć igłami przez pracowników zakładów, zajmujących się gospodarką odpadami?

Ewa Tomczak: Z obserwacji naszych lekarzy dyżurnych wynika, że każdego miesiąca zgłasza się do nas kilku pacjentów szukających pomocy po zakłuciu igłą nieznanego pochodzenia, do czego często doszło właśnie podczas segregacji odpadów. Należy też wziąć pod uwagę, że duża część osób po przypadkowym zakłuciu wcale nie zgłasza się do lekarza z tym problemem. Z praktycznego punktu widzenia jest to zjawisko niepokojące, któremu należy bliżej się przyjrzeć.

MTP 300 x 250

Jakie zagrożenia dla zdrowia niesie za sobą taki incydent?

E.T: Zakłucie igłą nieznanego pochodzenia niesie ze sobą ryzyko nabycia chorób zakaźnych, takich jak wirusowe zapalenia wątroby typu B i C oraz HIV/AIDS. Infekcje te mogą przez długi czas przebiegać bezobjawowo lub powodować niespecyficzne objawy, a w ciągu kilku lat doprowadzić do poważnych, zagrażających życiu komplikacji. W przypadku wzw typu B i C jest to marskość wątroby i w konsekwencji jej niewydolność, a nawet rak. Nieleczone zakażenie wirusem HIV prowadzi z kolei do stopniowego spadku odporności organizmu, wyniszczenia i śmierci. Nic dziwnego zatem, że człowiek po zakłuciu igłą boi się tych konsekwencji. Choroby te cechuje ponadto dość długi okres wylęgania, co naraża eksponowanego na dodatkowy stres związany z czekaniem na wyniki badań. Ciężko jest ocenić prawdopodobieństwo zakażenia tymi wirusami przy zakłuciu igłą przy segregacji odpadów. Z przeprowadzonych do tej pory badań wynika, że w przypadku zakłucia igłą zabrudzoną świeżą krwią osoby zakażonej ryzyko nabycia infekcji HBV wynosi od 7-30%, HCV – 0,3-10%, HIV– ok. 0,3%. W sytuacji zakłucia, które ma miejsce przy sortowaniu odpadów zwykle nie wiadomo, czy krew będąca na igle pochodzi od osoby zakażonej i nie można tego ustalić. Dodatkowo, żywotność wirusów zależy od wielu czynników środowiskowych, takich jak: wilgotność, temperatura czy pH. Niezaprzeczalne jest, że ryzyko zakażenia „starą” igłą jest dużo mniejsze niż wcześniej podane wartości. Nie mniej ono istnieje. Są badania dowodzące, że w sprzyjających warunkach (np. w strzykawce z krwią w temperaturze 4°C) wirus HIV jest w stanie przetrwać poza organizmem człowieka nawet do kilku tygodni, zaś w środowisku wysuszonej krwi do tygodnia. Jest jednak nieprawdopodobne, aby w tak małej ilości krwi (mówimy o starej, zabrudzonej igle) znajdowała się ilość wirusów potrzebna do zakażenia organizmu. Mimo to, rozumiemy obawy pacjentów i zawsze staramy się wypracować odpowiednie postępowanie. Innym zagrożeniem są zakażenia bakteryjne – w tym przypadku w miejscu wkłucia pojawia się często bolesny obrzęk i zaczerwienienie. Wówczas wymagane jest podanie antybiotyku. Nie zapominajmy też, że nawet niewielkie ukłucie igłą może być przyczyną zachorowania na tężec – poważną chorobę zakaźną o dość wysokiej śmiertelności. Na szczęście w tym przypadku (podobnie jak w przypadku wzw typu B) dysponujemy efektywną szczepionką. Zachęcam więc do weryfikacji swojego kalendarza szczepień przed rozpoczęciem pracy przy segregowaniu odpadów.

Jak wygląda procedura postępowania z osobą, która zakłuła się igłą nieznanego pochodzenia?

Błażej Rozpłochowski: Zasady postępowania i prowadzenia profilaktyki po narażeniu na zakażenie HIV, HBV, HCV są publikowane i aktualizowane przez Polskie Towarzystwo Naukowe AIDS, uwzględniając rekomendacje międzynarodowe (EACS oraz CDC).

W przypadku zakłucia igłą niewiadomego pochodzenia ważne jest właściwe postępowanie już tuż po ekspozycji. Należy usunąć krew ze skóry i umyć wodą z mydłem. Nie należy wyciskać krwi z rany ani stosować odkażających preparatów alkoholowych. Ekspozycję należy zgłosić przełożonemu i sporządzić protokół wypadku przy pracy. Zakład pracy wystawia skierowanie na konsultację w dziedzinie chorób zakaźnych.

Następnie osoba eksponowana powinna możliwie szybko trafić na konsultację do lekarza specjalisty chorób zakaźnych. Ten po zebraniu szczegółowego wywiadu oraz badaniu oceni ryzyko zakażenia związane z ekspozycją.

Osobie, która zakłuła się zostanie pobrana krew celem badania w kierunku zakażenia HBV, HCV oraz HIV – tzw. badania zerowe w chwili ekspozycji.

Warto podkreślić, że nie poddaje się badaniu przedmiotu, którym doszło do zranienia (np. igły).

Na podstawie uzyskanych wyników lekarz podejmie decyzję o dalszym postępowaniu – szczepieniu przeciwko WZW B, podaniu immunoglobuliny anty-HBs oraz włączeniu poekspozycyjnej terapii antyretrowirusowej.

Co zatem powinno się robić ze zużytymi igłami?

B.R.: Zasady postępowania z odpadami medycznymi regulują stosowne przepisy prawne. Rozporządzenie z 9 grudnia 2014 r. w sprawie katalogu odpadów (DzU z 2014 r., poz. 1923 z późn. zm.) wskazuje katalog odpadów określający grupy, podgrupy i rodzaje odpadów oraz ich kody wraz z listą odpadów niebezpiecznych oraz sposób ich klasyfikowania.

Przedmioty o ostrych końcach i krawędziach (np. igły, skalpele) muszą być zbierane w sztywnych, odpornych na przebicie lub przecięcie czerwonych pojemnikach. W placówkach służby zdrowia powinny być one łatwo dostępne i ustawione blisko miejsca pracy.

Należy je wypełniać do 2/3 pojemności, po wykorzystaniu zamknąć, a zamknięcie dodatkowo zabezpieczyć. Powinny one zostać prawidłowo oznaczone – kodem odpadów, miejscem pochodzenia odpadów (np. oddział), datą otwarcia i zamknięcia oraz podpisem osoby zamykającej. Placówka produkująca odpady ma obowiązek prowadzić ewidencję odpadów zgodnie z obowiązującym katalogiem i listą odpadów niebezpiecznych Pojemniki winny być wymieniane możliwie często, nie rzadziej niż co 72 h.

Nie należy jednak zapominać, że niektórzy pacjenci używają nakłuwaczy oraz przyjmują leki w postaci iniekcji w domach. Wówczas powinni oni posiadać czerwone pojemniki, w których mogą składować ostre przedmioty. Zapełnione pojemniki można oddać np. w przychodni. Problem stanowią także osoby przyjmujące dożylne narkotyki. W niektórych miejscach ustawia się specjalne czerwone pojemniki, by mogli wyrzucać do nich zużyte igły.

Ile kosztuje leczenie pacjenta, który podczas swojej pracy ukłuł się igłą niewiadomego pochodzenia?

B.R.: Na koszt leczenia pacjenta, który zakłuł się igłą niewiadomego pochodzenia, składają się: konsultacja lekarza specjalisty w dziedzinie chorób zakaźnych, opieka pielęgniarska, koszt badań – tzw. zerowych (w momencie zdarzenia) oraz monitorujących stan chorego po zakłuciu, a także koszt preparatów – leków antyretrowirusowych, szczepienia przeciwko WZW B oraz immunoglobuliny anty-HBs. Całkowity koszt uzależniony jest od indywidualnej oceny i może wahać się między 4500 a 6000 zł. Warto przypomnieć, że zgodnie z obowiązującymi przepisami jeśli do zakłucia doszło w trakcie wykonywania obowiązków zawodowych koszty związane z postępowaniem poekspozycyjnym ponosi pracodawca.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj