Na Wiśle w okolicach Torunia trwa usuwanie długiej na 50 km i szerokiej na 300 m plamy oleju napędowego, który wczoraj przedostał się do rzeki koło Nieszawy pod Aleksandrowem Kujawskim z rozszczelnionego rurociągu.

Rozszczelnieniu uległa tzw. nitka rezerwowa o średnicy 320 mm rurociągu, którym przesyłane są z Płocka do Nowej Wsi Wielkiej pod Bydgoszczą substancje ropopochodne. Awarię zauważono około godz. 16.

Służby ratunkowe ustawiły na Wiśle trzy zapory, by zapobiec rozprzestrzenianiu się oleju. Wstrzymano pracę elektrowni wodnej na Wiśle we Włocławku. Służby ratunkowe zdecydowały, by maksymalnie ograniczyć przepustowośc zapory wodnej, aby ograniczyć nurt Wisły poniżej Włocławka.

Strażacy zapewniają, że skażenie nie zagraża ujęciom wody pitnej dla dużych miast, gdyż Toruń czerpie ją z Drwęcy, a Bydgoszcz korzysta z ujęć na Brdzie.

Jak poinformował Krzysztof Zalewski, pełnomocnik zarządu PERN "Przyjaźń", nie są jeszcze znane przyczyny rozszczelnienia i dokładna ilość substancji, która wyciekła.

źródło: Gazeta Wyborcza Toruń

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj