Składowisko na gdańskich Szadółkach nie spełnia unijnych norm. Jeśli do końca 2009 roku nie zostanie zmodernizowane, miejskie odpady trzeba będzie wywozić w głąb kraju – ostrzega „Gazeta Wyborcza”.

Zakład powstał pod koniec lat 60-tych ubiegłego wieku i w ówczesnej technologii działa do dziś. Co roku trafia tu ponad 350 tys. ton śmieci, z czego 200 tys. to wyłącznie gdańskie odpady, reszta pochodzi z dziesięciu okolicznych gmin. Pozwolenie na jego działalność wygaśnie 1 stycznia 2010 roku.

Drugiego tak dużego składowiska w regionie nie ma, a te które są mogą naszych śmieci nie zechcieć. Miejsca pod budowę nowego także brak. Dlatego władze zadecydowały o rozpoczęciu gruntownej modernizacji obiektu. Prace ruszyć mają już za dwa miesiące. Budowa nowoczesnego składowiska z sortownią śmieci, kompostownią i nowymi mogilnikami, służącymi do przechowywania odpadów niebezpiecznych, kosztować będzie około 253 mln zł.

Miasto liczy, że 70 proc. inwestycji sfinansowanych zostanie ze środków unijnych, w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. Projekt modernizacji zakładu trafił już na listę projektów kluczowych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego. Zanim jednak Komisja Europejska zadecyduje ile pieniędzy na unowocześnienie wysypiska przeznaczy, władze miasta już teraz gromadzą środki na pokrycie pierwszego etapu inwestycji. Uzyskać je chcą w wyniku emisji obligacji, opiewających na kwotę 230 mln zł.

Przetarg na wykonawcę prac już został rozpisany – kto nim zostanie powinniśmy wiedzieć jeszcze w tym miesiącu. – Modernizacja spowoduje dotrzymanie wszystkich norm unijnych – Zażegna nie tylko groźbę zamknięcia składowiska, ale i wydłuży okres jego eksploatacji do 60 lat. Ponadto w przyszłości planujemy otwarcie stacji termicznej, gdzie utylizowane mogłyby być odpady z całego województwa. Na razie to jednak tylko projekt. Dopiero dyskutujemy o jego możliwej lokalizacji – powiedział „GW” Dmitris Skuras, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta w Gdańsku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj