Straż leśna Nadleśnictwa Dojlidy zatrzymała w zeszłym tygodniu w jednym z miejsc sprzedaży choinek w centrum Białegostoku mężczyznę podejrzanego o kradzież ponad 530 świerków.

Zatrzymany mężczyzna przewoził drzewa busem z miejsca kradzieży z zamiarem ich sprzedania. Dwóch innych mężczyzn podejrzanych jest o współudział w kradzieży.

Świerki, które ścieli złodzieje miały od 0,8 do 3 m wysokości. Ich wartość leśnicy obliczyli na około 15 tys. złotych. Za wycięcie drzewek złodziejom grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia i 45 tysięcy złotych grzywny. Sprawę przejęła policja.

Zatrzymanie mężczyzny przewożącego skradzione z leśnictwa Zielona świerki to wynik perfekcyjnie przygotowanej zasadzki. Strażnicy leśni z Nadleśnictwa Dojlidy prawie miesiąc temu znaleźli podczas patrolu zamaskowane miejsce w sosnowym młodniku. Złodzieje zgromadzili w nim kilkaset nielegalnie wyciętych drzewek. Rozmiar kradzieży był dla strażników zaskoczeniem. Było jasne, że złodzieje przygotowali młode świerki do sprzedaży w okresie przedświątecznym.

Starając się nie wzbudzać podejrzeń, strażnicy leśni zaczęli dyskretnie obserwować to miejsce. Wykorzystali między innymi kamerę, którą ustawili i zakamuflowali w pobliżu młodnika. Przesyłała ona obraz do komputera strażników. Włączał ją każdy ruch, a dzięki systemowi powiadamiania leśnicy mieli możliwość szybkiego sprawdzenia co włączyło kamerę. Czy było to zwierzę, ludzie chodzący po lesie, czy może złodzieje, którzy przyjechali po ścięte świerki.

Czekanie na złodziei trwało około trzech tygodni. W tym czasie strażnicy cierpliwie obserwowali teren wokół młodnika. Pewnego dnia do młodnika weszła grupa mężczyzn, ale nie zabrali oni przygotowanych drzewek. Strażnicy zorientowali się jednak z jaką szajką złodziei mają do czynienia.

W środę strażnicy ponownie dostrzegli tę samą grupę mężczyzn, kiedy przy młodniku wysiadała z dostawczego samochodu. Rozpoczęła się akcja. Strażnicy leśni powiadomili o niej policję. Gdy bus dojechał przed miejsce sprzedaży choinek w centrum Białegostoku, jeden ze strażników zablokował samochód, a drugi dobiegł do szoferki. Kierowcę zatrzymała policja. Na 48 godzin trafił do aresztu.

Kradzieże młodych świerków w okresie przedświątecznym zdarzają się bardzo często. Jednak kradzieży drzewek na taką skalę nie było od dawna. W 2008 r. strażnicy leśni z Nadleśnictwa Dojlidy zatrzymali złodziei którzy wycieli prawie 200 młodych świerków. Wtedy sąd wymierzył przestępcom karę grzywny w wysokości 20 tys. zł.

Kilkaset nielegalnie ściętych świerków w Leśnictwie Zielona to nie tylko złamanie prawa, ale także wielka szkoda dla ekosystemu. Złodzieje wycieli drzewka z uprawy, z której miał wyrosnąć las. Nie była to plantacja leśna przeznaczona do hodowli „bożonarodzeniowych" drzewek.

źródło: lasy.gov.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj