Policjanci z komisariatu rzecznego w miejscowości Sikory znaleźli auto wypełnione jemiołą. Jak ustalili, pochodziła ona z sześciu wyciętych drzew.

Sprawcy uciekając zostawili w pojeździe dokumenty. Ich zatrzymanie to kwestia kilku godzin. Grozi im do 5 lat więzienia. Policjanci z komisariatu rzecznego patrolowali  teren nad Narwią. W pewnym momencie zauważyli podejrzanie wyglądający samochód dostawczy, zaparkowany na zalesionym obszarze w miejscowości Sikory.

Gdy podjechali bliżej okazało się, że pojazd jest otwarty, a w środku oprócz pozostawionych kluczyków w stacyjce, znajdują się również dokumenty. To, co najbardziej zdziwiło jednak policjantów, to fakt, że część załadunkowa auta była wypełniona zerwaną jemiołą. Funkcjonariusze natychmiast zdecydowali się sprawdzić teren wokół pojazdu. Już po chwili natrafili na zakleszczoną w drzewie piłę spalinową. Obok znajdowało się również dziewięć ściętych drzew.

Natychmiast skontaktować się z leśniczym, który oświadczył, że na tym terenie od ponad roku działa grupa nielegalnie wycinająca drzewa do pozyskania jemioły. Proceder wygląda tak, że z miejsca zabierają jemiołę, a drzewa pozostawiają w lesie. Straty wynikające tylko z tej jednej wycinki leśniczy wycenił na ponad 1400 zł.

Teraz mundurowi ustalają sprawców tego procederu. Ich zatrzymanie to kwestia czasu, gdyż w aucie funkcjonariusze znaleźli dokumenty informują jednego z poszukiwanych. Sprawcom za przestępstwo, które popełnili grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło: policja.gov.pl

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj