Reklama

ad1a H2 [13.01-20.10.26] AHK

80 proc. gmin nie kontroluje domowych pieców i kotłów

80 proc. gmin nie kontroluje domowych pieców i kotłów
sm
14.11.2018, o godz. 15:25
czas czytania: około 4 minut
0

Badania przeprowadzone przez Polski Alarm Smogowy pokazują, że w 80 proc. gmin nie ma sprawnie działającego mechanizmu kontroli zakazu spalania śmieci. Średnia liczba mandatów w gminach wiejskich to 0,5 mandatu rocznie. Wykryto 5 tys. przypadków spalania odpadów, a wystawiono tylko ok. 3 tys. mandatów. Oznacza to, że w 40 proc. sytuacji osoby popełniające wykroczenie uniknęły kary.

Dalsza część tekstu znajduje się pod reklamą

Reklama

AD1B FORUM RECYKLINGU 2026 [01.07-27.10.26]

Okazją do zaprezentowania raportu był przypadający dzisiaj “Dzień Czystego Powietrza”.

Polski Alarm Smogowy sprawdził, jak wygląda kontrola domowych kotłów i pieców w 106 gminach w województwach łódzkim, małopolskim, śląskim i mazowieckim. Skupiono się na egzekucji przepisu dotyczącego spalania odpadów, ponieważ został on ustanowiony już 20 lat temu i minęło dużo czasu, aby można było wdrożyć odpowiednie procedury kontrolne.

Tak się jednak nie stało. Stosunkowo najlepiej jest w gminach miejskich, w których działają straże miejskie. Tam na ogół są prowadzone kontrole (w przebadanych dużych i małych miastach jest to średnio 1100 kontroli rocznie, które prowadzą do 110 ujawnionych przypadków palenia śmieci i wystawienia 70 mandatów).

Nie ma strażników, nie ma kontroli

Badania pokazały, że w 1/5 gmin wiejskich nie prowadzi kontroli, a w zdecydowanej większości, czyli tam gdzie nie ma straży gminnych (80 proc. gmin w Polsce) nie ma żadnego realnego systemu kontroli. W gminach wiejskich za spalanie śmieci wystawia się średnio jedynie 0,5 mandatu rocznie.

– Problemem jest tutaj nie tylko samo spalanie odpadów. Kontrola domowych kotłów i pieców jest również niezbędna do wdrażania uchwał antysmogowych – bez tego mogą one pozostać martwymi przepisami. Brak systemu kontroli tego, co jest spalane w domowych piecach jest też wielkim nieobecnym rządowego programu “Czyste Powietrze” i zagraża jego skuteczności. W końcu miarą jego sukcesu będzie to czy jakość powietrza ulegnie znacznej poprawie – komentuje wyniki Anna Dworakowska z Polskiego Alarmu Smogowego i dodaje, że należy to jak najszybciej zmienić.

Polski Alarm Smogowy podał też przyczyny tej sytuacji. Przede wszystkim za mało jest funkcjonariuszy straży miejskiej, co przekłada się na długi czas reakcji na zgłoszenie i prowadzenie kontroli w sposób chaotyczny. Brakuje też sprzętu do badania uziarnienia węgla i wilgotności drewna; oraz funduszy na opłaty za badanie składu próbek popiołu z pieca. Widoczna jest też niechęć do wystawiania mandatów lub zbyt niska ich wysokość.

 

Najważniejszym problemem jest jednak to, że w 80 proc. gmin obowiązek kontroli spoczywa na urzędnikach, co jest rozwiązaniem dysfunkcyjnym. Urzędnicy nie mogą wystawiać mandatów, a działania prowadzą jedynie w godzinach pracy urzędów. Po godz. 16, wtedy, kiedy odpady są spalane najczęściej – kontrole nie są prowadzone w ogóle. Co więcej, urzędnicy w mniejszych gminach zmuszeni są do kontroli swoich sąsiadów, bliskich i znajomych. Zdarza się, że obawiają się o swoje bezpieczeństwo i odstępują od kontroli lub wymierzenia kary.

Palono śmieciami, nie ma mandatu

Z wyjątkiem woj. śląskiego, zdecydowana większość kontroli skupia się w stolicach województw. W Krakowie w 2017 r. zrealizowanych zostało niemal 10 tys. kontroli i nałożono około 300 mandatów, natomiast w pozostałych gminach średnia liczba kontroli na gminę wyniosła 105 i nałożono cztery mandaty. Najgorzej wygląda sytuacja w woj. łódzkim, gdzie aktywność ogranicza się wyłącznie do Łodzi (ponad 1500 kontroli i prawie 500 mandatów w Łodzi wobec 37 kontroli i dwóch mandatów rocznie w przeciętniej gminie).

Polski Alarm Smogowy zwraca też uwagę, że wśród niemal 5 tys. przypadków wykrycia spalania odpadów wystawiono ok. 3 tys. mandatów. Oznacza to, że w 40 proc. sytuacji osoby popełniające wykroczenie uniknęły kary.

Polski Alarm Smogowy wystosował apel do premiera Mateusza Morawieckiego o włączenie tematu kontroli do programu “Czyste Powietrze”, rozpoczęcie prac nad niezbędną reformą systemu kontroli i powołanie w trybie pilnym grupy zadaniowej skupiającej przedstawicieli rządu, samorządu oraz strony społecznej.

Dla Portalu Komunalnego komentuje Leszek Świętalski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP: To, że gdzieś jest straż gminna, a gdzieś jej nie ma, nie powinno mieć wpływu na kontrole domowych pieców. W Sejmie jest przecież wniosek o likwidacji straży gminnych i trzeba brać pod uwagę, że nie muszą one istnieć. Moim zdaniem gmina nie powinna wykonywać funkcji policyjnych w stosunku do obywateli. Są w Polsce inne instytucje powołane do kontroli, jak policja, Inspekcja Ochrony Środowiska czy Państwowa Inspekcja Sanitarna. Jest policja, która przecież może przeprowadzać kontrole na wsi czy w mieście.

Kontrole to nie jest właściwa droga do rozwiązania problemu smogu w Polsce. Potrzebne są wspólne działania na dużą skalę. ZGW będzie się włączał w działania rządu na rzecz promocji programu “Czyste Powietrze”, wiele gmin wiejskich prowadzi własne programy wymiany pieców i likwidacji niskiej emisji. Powoli, ale będziemy zmieniali te rzeczywistość, bo nie mamy innego wyjścia.

Raport Polskiego Alarmu Smogowego dostępny jest tutaj.

Udostępnij ten artykuł:

Komentarze (0)

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszą osobą, która to zrobi.

Dodaj komentarz

Możliwość komentowania dostępna jest tylko po zalogowaniu. Załóż konto lub zaloguj się aby móc pisać komentarze lub oceniać komentarze innych.

Te artykuły mogą Cię zainteresować

Przejdź do Smog i ochrona powietrza