Greenpeace, powołując się na art. 323 Prawa ochrony środowiska pozwał spółkę PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Organizacja żąda zaprzestania przez spółkę inwestycji węglowych i zredukowanie emisji gazów cieplarnianych.
Przytaczany artykuł prawny zostawia furtkę organizacjom pozarządowym, umożliwiając im pozwanie przedsiębiorstwa szkodzącego środowisku.
Prezes PGE Wojciech Dąbrowski spotkał się w tej sprawie z dyrektorem Greenpeace Pawłem Szypulskim. Podczas rozmowy wspólnie uznali zasadność dążenia do pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych.
Pojawiła się jednak rozbieżność w sposobie realizacji tych założeń. Przedstawiciel spółki energetycznej zaznaczył bowiem istnienie ważnych uwarunkowań finansowych ograniczających szybkie wprowadzenie zmian w zakresie przemian polskiej energetyki.
Cały proces transformacji z górnictwa węglowego w zieloną energię ze źródeł odnawialnych winien według dyrektora Greenpeace przebiegać szybciej niż przewidują harmonogramy zamykania elektrowni węglowych. Według pozyskanych od pełnomocnika rzadu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego wiadomo już, że Elektrownia Rybnik, główny emitent energii spółki PGE GiEK ma być wyłączana stopniowo w latach: 2021 r. – bloki 1,2, w 2022 r. – bloki 3 i 4, w 2030 r. – bloki 5 – 8.
Problem zamykania szkodzących środowisku naturalnego elektrowni zgłaszała już wcześniej fundacja Client Earth, gdy w 2019 r. pozwała Elektrownię Bełchatów. Sąd poprosił wówczas spółkę zarządzająca, PGE GiEK Oddział Bełchatów do udzielenia wszelkich analiz i wskaźników zanieczyszczenia środowiska na skutek działalności Elektrowni Bełchatów od 1981 r wraz z prognozą emisji CO2 do 2040 r. celem zbadania sprawy.
Greenpeace zasłoniło siedziby PO i PiS. “Polska bez węgla 2030”
Komentarze (0)