Idea utworzenia G-5 powstała w Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska. To właśnie do niego napływają od kilku lat informacje o wwozie na wielką skalę nielegalnych odpadów do Polski, zwłaszcza z Niemiec. Dla grup przestępczych eksport eurośmieci stał się dziś bardzo dochodowy. Do G-5 wchodzą oprócz Głównej Inspekcji Ochrony Środowiska także przedstawiciele służb celnych, Straży Granicznej, policji i Inspekcji Transportu Drogowego.
Inspektorzy ochrony środowiska nie mają np. możliwości zatrzymywania samochodów na drogach. Przy kontrolach, które przeprowadzają dzisiaj, korzystają z pomocy innych służb. W przyszłości będą to robić częściej.
Kontrolę przewozów odpadów nasiliła też Straż Graniczna, która w I półroczu 2008 r. wykryła 25 transportów odpadów przemieszczanych wbrew obowiązującym przepisom.
źródło: Rzeczpospolita
Komentarze (0)