O krajowym rynku RDF trudno dziś mówić jako o stabilnym i rozwiniętym systemie – ocenia Katarzyna Wolny-Tomczyk, szefowa Związku Producentów Paliw z Odpadów i Biomasy. W Polsce funkcjonuje ograniczona liczba odbiorców paliw alternatywnych. Są nimi przede wszystkim cementownie, instalacje termicznego przekształcania odpadów komunalnych, a także pojedyncze zakłady z innych sektorów przemysłu.
W Polsce nie ma jeszcze pełnego rynku RDF
Możliwości tych instalacji nie odpowiadają jednak ilości produkowanego paliwa. W efekcie przedsiębiorcy muszą poszukiwać odbiorców poza Polską. Paliwa wytwarzane z odpadów trafiają w ramach transgranicznego przemieszczania odpadów m.in. do Finlandii i Ukrainy.
– W Polsce nie ma czegoś takiego jak rynek RDF. Jest problem RDF, który chcemy przekuć w szansę – podkreśla Wolny-Tomczyk.
Rozmowa odbyła się podczas czerwcowej konferencji Paliwa z odpadów w Olsztynie, podczas której wielokrotnie powracało pytanie o niewystarczającą liczbę krajowych odbiorców frakcji kalorycznej.
Paliwo wyjeżdża, a energia pozostaje niewykorzystana
Zdaniem ekspertki odpady kaloryczne powinny być postrzegane nie jako obciążenie, lecz jako znaczący potencjał gospodarczy i energetyczny. Ich wykorzystanie mogłoby jednocześnie pomóc w rozwiązaniu problemu zagospodarowania odpadów oraz zwiększyć dostępność lokalnie produkowanego ciepła i energii elektrycznej.
Obecnie część paliwa wyprodukowanego w polskich instalacjach zasila zagraniczne systemy energetyczne. Tymczasem ta sama energia mogłaby zostać wykorzystana w krajowych ciepłowniach i elektrociepłowniach, ograniczając zużycie paliw kopalnych oraz zwiększając bezpieczeństwo energetyczne.
Jak szacuje Wolny-Tomczyk, każdego roku w Polsce powstaje około 2 mln ton odpadów kalorycznych, dla których brakuje wystarczających możliwości legalnego zagospodarowania. Długotrwałe magazynowanie oznacza nie tylko utratę ich wartości energetycznej, ale również wzrost zagrożenia pożarowego.
Problem nie dotyczy więc wyłącznie przedsiębiorstw odpadowych. Konsekwencje pożarów odczuwają mieszkańcy, samorządy i środowisko, a koszty usuwania skutków takich zdarzeń ponosi ostatecznie całe społeczeństwo.
Potrzebni są nowi odbiorcy i nowe instalacje
Od 2016 r. nie można składować odpadów o cieple spalania przekraczającym 6 MJ na kilogram suchej masy. Wolny-Tomczyk ocenia ten kierunek jako słuszny, ponieważ frakcje mające wartość energetyczną nie powinny trafiać na składowiska. Wraz z wprowadzeniem zakazu nie powstały jednak wystarczające narzędzia umożliwiające ich zagospodarowanie.
Producenci RDF oczekują przede wszystkim dywersyfikacji rynku odbiorców. Oprócz cementowni i istniejących instalacji termicznego przekształcania potrzebne są kolejne obiekty mogące bezpiecznie wykorzystywać paliwa z odpadów.
Budowa dużych instalacji jest jednak procesem trwającym wiele lat. Dlatego Związek Producentów Paliw z Odpadów i Biomasy proponuje rozwiązanie przejściowe – współspalanie odpowiednio przygotowanych paliw z węglem w wybranych źródłach ciepła.
Nie chodzi przy tym o dopuszczenie RDF do każdego kotła. Paliwo musiałoby spełniać precyzyjnie określone parametry, a jego wykorzystanie byłoby możliwe wyłącznie w instalacjach dostosowanych technologicznie i spełniających wymagające standardy emisyjne.
Takie rozwiązanie mogłoby obowiązywać do czasu powstania wystarczającej liczby instalacji przeznaczonych do termicznego przekształcania odpadów.
Odzysk energii jest elementem gospodarki obiegu zamkniętego
Wolny-Tomczyk zdecydowanie opowiada się za rozwojem instalacji wykorzystujących energię zawartą w odpadach. Jak podkreśla, odzysk energetyczny prowadzony w procesie R1 jest jednym z elementów hierarchii postępowania z odpadami.
Pierwszeństwo powinny mieć zapobieganie powstawaniu odpadów, ponowne użycie i recykling. Nie wszystkie odpady mogą jednak zostać poddane recyklingowi, niezależnie od rozwoju technologii czy jakości selektywnej zbiórki. Pozostają frakcje, których nie powinno się składować, lecz które można wykorzystać do produkcji energii.
– Nie da się mówić o gospodarce obiegu zamkniętego bez odzysku energetycznego. Są odpady, których nie jesteśmy w stanie poddać recyklingowi. Skoro nie chcemy ich składować, powinniśmy wykorzystać zawartą w nich energię – przekonuje ekspertka.
Energetyczne wykorzystanie odpadów nie powinno konkurować z recyklingiem. Ma ono zagospodarowywać pozostałości, których nie można już przywrócić do obiegu materiałowego. W ten sposób odpady mogą częściowo zastępować węgiel i gaz, pomagając jednocześnie ograniczyć ilość składowanych frakcji oraz ustabilizować koszty produkcji ciepła.
Największą barierą pozostaje dziś brak wystarczającej liczby instalacji, jasnych regulacji oraz społecznego przekonania, że odpowiednio kontrolowany odzysk energii może być bezpiecznym i potrzebnym elementem systemu gospodarki odpadami.
![ad1a KGO kompleksowa 2026 [17.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px-1.png?pas=10668503762606301201)
![ad1c abrys wydarzenia [od 03.03.25]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2025/03/wydarzenia.abrys_.pl-320-x-520-px.png?pas=340249382606301201)











![ad2 KGO kompleksowa 2026 [02.06.-02.09.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/baner_kgo_2026_abrys1320-x-250-px.png?pas=18059346572606301201)
![ad1d odpady z kanalizacji webinar [22.06-14.07.26]](https://portalkomunalny.pl/wp-content/uploads/2026/06/odpady-z-kanalizacji-1320-x-250-px.jpg?pas=2552410492606301201)











Komentarze (0)