Polskie ciepłownictwo nie ma łatwego życia. Wskaźnik płynności finansowej sektora osiągnął w 2023 r. poziom 0,57, a powinien być przynajmniej dwukrotnie wyższy. Jednocześnie od 25 lat zapotrzebowanie na ciepło w polskich domach maleje. Jak sobie z tym poradzić? Sprawdźmy na przykładzie PEC Gniezno.  Zacznijmy od tego, że w obliczu kłopotów całego sektora trudno myśleć o obniżeniu cen ciepła systemowego dla Polaków. A jednak w Gnieźnie to się udało. Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Gnieźnie „wchodzi” w ten sezon, mając bardzo dobre informacje dla swoich odbiorców. Cena ciepła systemowego zostanie obniżona o ponad 6%. W związku z tym średnia cena za 1 GJ ciepła wyniesie 90,35 zł. Wraz z kosztami przesyłu będzie to cena na poziomie 130,74 zł.  Jak to możliwe? PEC od ponad roku jest efektywnym systemem ciepłowniczym, co oznacza, że połowę energii cieplnej produkuje ze źródeł odnawialnych. W toku prac badawczo-rozwojowych firma dokonała udanej transformacji systemu ciepłowniczego. W ciepłowni objętej ETS miał węglowy został zastąpiony peletem. Nie trzeba więc umarzać uprawnień do emisji, co byłoby konieczne przy spalaniu miału węglowego. Dodatkowo ciepłownia może sprzedać darmowe uprawnienia do emisji, które przysługują systemowi ciepłowniczemu, i pozyskiwać w ten sposób środki na dalsze inwestycje. 

Nie tylko pelet obniża cenę

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?