W Polsce spalarnie budzą duże emocje: z jednej strony widzi się w nich sposób na ograniczenie składowisk i zdobycie lokalnego źródła energii, a z drugiej obawy o emisje, zdrowie i zamrożenie potencjału recyklingu. Komu powinniśmy wierzyć? W czasach PRL-u gospodarka odpadami w Polsce opierała się na składowiskach, często niekontrolowanych, i lokalnych wysypiskach. Technologia odzysku była ograniczona, recykling praktycznie nie istniał, a priorytetem była tania utylizacja.  Pierwsze pomysły na nowoczesne spalarnie pojawiły się już w latach 90., ale brakowało kapitału, doświadczenia i akceptacji społecznej; udało się jedynie ukończyć budowę ZUSOK-u na warszawskim Targówku w 2000 r. Wiele planów upadło jednak wskutek protestów lokalnych mieszkańców, problemów proceduralnych i barier finansowych.  Przełom nastąpił po akcesji Polski do Unii Europejskiej. Dyrektywy unijne i dostęp do środków unijnych wymusiły modernizację systemu gospodarki odpadami. 

Od składowisk do nowoczesnych instalacji

W latach 2012-2018 w Polsce zrealizowano kilka dużych spalarni odpadów. Zlokalizowano je w Bydgoszczy, Rzeszowie, Poznaniu, Krakowie, Szczecinie, Koninie i Białymstoku. Kolejne lata przyniosły dalsze projekty, w tym instalacje realizowane w formułach PPP. Pomimo tego tempo rozwoju infrastruktury p...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?