Jak Polska przywitała system kaucyjny?
Choć formalnie system kaucyjny ruszył już ponad miesiąc temu, to „rozkręca się” powoli. Na sklepowych półkach próżno na razie szukać opakowań z charakterystycznym logotypem. Jednak my robiliśmy i robimy wszystko, żeby być gotowymi na te pierwsze… i miliony kolejnych.
W 1999 roku z radiowych i klubowych głośników rozbrzmiewał „Waiting for tonight” Jennifer Lopez. Choć to piosenka o miłości, większość z nas kojarzy ją z oczekiwaniem na nadejście nowego milenium — z ekscytacją, niepewnością i nadzieją na coś nowego.
W tym roku historia zatoczyła koło. My też czekaliśmy na „ten moment”, magiczną datę 1 października, czyli pierwszy dzień obowiązywania systemu kaucyjnego (DRS) w Polsce. Trochę spóźniony, bo pierwotnie planowany był na styczeń, ale tym razem nikt nie tańczył, a wszyscy wstrzymali oddech. Zespół projektowy DRS w Netto wyczekiwał tej chwili z mieszanką ekscytacji i lekkiego niepokoju. Wiedzieliśmy bowiem, że to początek prawdziwej zmiany.