Przewlekłe procedury i braki kadrowe w urzędach, brak planów miejscowych i terenów pod inwestycje, syndrom NIMBY, a wreszcie też pieniądze – to najważniejsze czynniki hamujące rozwój branży gospodarki odpadami, zdaniem uczestników dyskusji podczas Targów POLECO, które odbyły się w połowie października br. Na debatę zaprosiła Polska Izba Gospodarki Odpadami.
17 miliardów złotych do 2028 r. – tyle ma wynosić luka inwestycyjna w branży gospodarki według wyliczeń PIGO. Brak pieniędzy nie jest jednak jedynym problemem, z jakim mierzą się firmy komunalne. Co więcej, ich lista jest długa, a eksperci twierdzą wręcz, że pieniądze się znajdą, kiedy branża zostanie uwolniona z hamujących jej rozwój administracyjnych przeszkód.
NIMBY na porządku dziennym
– Do Ministerstwa bardzo często odzywają się mieszkańcy, którzy piszą: „nie chcemy odpadów w naszej okolicy”! Opór lokalnych społeczności jest dla firm komunalnych sporym wyzwaniem – zaczęła Joanna Darska, wicedyrektorka Departamentu Gospodarki Odpadami w Ministerstwie Klimatu i Środowiska.
W podobnym tonie wypowiedział się Marcin Podgórski z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, który zauważa, że na NIMBY podatne stają się samorządy. – My już dziś widzimy, że z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i opracowywanych właśnie planów ogólnych na masową skalę znikają ...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?