Czy zielono może znaczyć taniej? Samorządowcy i przedsiębiorcy, którzy stawiają na OZE, udowadniają, że tak. Jednak transformacja ma im zagwarantować coś jeszcze: stabilność. Tej wyczekują wszyscy, którzy na własnej skórze odczuli szaleńcze wahania cen surowców i energii po rosyjskim ataku na Ukrainę. –Trzy lata temu, kiedy ceny szalały, postanowiliśmy wziąć sprawy w swoje ręce i zabezpieczyć interes gminy. To właśnie wtedy zapadła decyzja, że zakładamy spółdzielnię energetyczną – wspomina Krzysztof Solarz ze Spółdzielni Energetycznej „Sudecka Energia” w Kamiennej Górze na Dolnym Śląsku. W tej niewielkiej, niegdyś przemysłowej miejscowości ma powstać miks odnawialnych źródeł energii z prawdziwego zdarzenia. Z jednej strony będzie to najtańsza i najłatwiejsza do wybudowania fotowoltaika, a z drugiej wiatrak oraz dwie stabilizujące system biogazownie – komunalna i rolnicza. W przyszłości powstaną też magazyny energii. To wszystko nie lada wydatek, jednak mający przynieść wymierne oszczędności. – Nasze oszczędności na zakupie i dystrybucji energii będą wynosiły ok. 50%. Stanie się to, kiedy zbudujemy wszystkie instalacje, ale już dziś punkty przyłączone do spółdzielni oszczędzają od 20 do aż 80% w porównaniu z okresem sprzed przystąpienia do niej – wylicza Solarz. 

Wytworzyć i wyłapać

Samo postawienie źródeł energii jest jednak poło...

Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!

Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?