W polskim krajobrazie drzewa i krzewy liściaste grają pierwsze skrzypce – jest ich zdecydowanie więcej niż iglastych. Większość z nich zimą zrzuca liście i znika z miejskiej sceny… ale nie wszystkie. Pozostaje jeszcze mała grupa, których liście niekoniecznie opadają, ale też nie są zimozielone – mowa o gatunkach, u których występuje zjawisko zwane „marcescencją”.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
W polskim krajobrazie drzewa i krzewy liściaste grają pierwsze skrzypce – jest ich zdecydowanie więcej niż iglastych. Większość z nich zimą zrzuca liście i znika z miejskiej sceny… ale nie wszystkie. Pozostaje jeszcze mała grupa, których liście niekoniecznie opadają, ale też nie są zimozielone – mowa o gatunkach, u których występuje zjawisko zwane „marcescencją”.
Liście pełnią szereg ważnych funkcji, ale wiele na ich temat wciąż nie wiemy. Marcescencja pozostaje jedną z takich botanicznych zagadek – wiemy, że niektóre drzewa zatrzymują zaschnięte liście celowo, ale dlaczego dokładnie to robią, nadal pozostaje w sferze hipotez, a nie twardych dowodów. Tym bardziej warto przyjrzeć się temu zjawisku bliżej, zwłaszcza że rośliny te funkcjonują i mają się dobrze w naszym otoczeniu.
Co wiemy?
Przyjmuje się, że marcescencja jest zjawiskiem mającym na celu ochronę pędów roślin – to właśnie z tego względu występuje głównie u młodych okazów, wraz z wiekiem zanikając. Na czym polega ochrona? Liście otaczające pąki chronią je przed niską temperaturą, a zwłaszcza mroźnym wiatrem, który zatrzymywany jest przez blaszki liściowe. Rosnące w grupie drzewa i krzewy osłaniają się też wzajemnie, tworząc korzystny mikroklimat. Dodatkowo suche liście nie są zbyt smaczne dla jeleniowatych, stanowią więc świetną barierę chroniącą słodkie pędy i pąki, które są ich przysmakiem. W ten sposób młode rośliny zapewniają sobie możliwość prawidłowego wzrostu,...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?