Nowe zasady wyznaczania obszarów uzupełnienia zabudowy miały uporządkować proces planowania i wzmocnić ład przestrzenny. W praktyce jednak coraz wyraźniej widać, że przyjęta metodologia budzi poważne wątpliwości – po stronie zarówno samorządów, jak i środowiska gospodarczego.
MP3Posłuchaj tego artykułu
Wykup subskrypcję, aby odsłuchać artykuł w formacie audio.
Rozporządzenie określające sposób wyznaczania obszarów uzupełnienia zabudowy (ouz) w planie ogólnym wprowadza precyzyjne, techniczne kryteria – od minimalnej liczby budynków, przez odległościowe bufory, po matematyczny limit rozszerzenia granic. Choć intencją ustawodawcy było ograniczenie rozpraszania zabudowy i racjonalne gospodarowanie przestrzenią, praktyka stosowania tych przepisów pokazuje, że ich sztywność może generować istotne napięcia interpretacyjne i rozwojowe. Zastrzeżenia wobec aktu wykonawczego formułują zarówno przedstawiciele gmin wiejskich, jak i organizacje reprezentujące przedsiębiorców, wskazując na ryzyko nadmiernego ograniczenia elastyczności planistycznej.
Plan ogólny dla gminy
Jak wiadomo, w ramach ostatniej – tj. tej z 2023 roku – reformy systemu planowania przestrzennego m.in. zlikwidowano studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy (zachowują moc nie dłużej niż do 30 czerwca 2026 r.) i wprowadzono w zamian plan ogólny uchwalany – co do zasady – dla obszaru gminy. Prawodawca zdecydował, iż każdy plan ogólny gminy obligatoryjnie określa strefy planistyczne i gminne standardy urbanistyczne. Nadto w ramach interesującego nas planu rada gminy może wskazać obszary zabudowy śródmiejskiej i obszary uzupełnienia zabudowy. Co ważne, zgodnie z dyspozycją art. 13a ust. 5 pkt 2 Ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (dalej: u.p.z.p.) plan ogólny w zakresie ouz stanowi podst...
Wykup dostęp do płatnych treści Portalu Komunalnego!
Chcesz mieć dostęp do materiałów Portalu Komunalnego Plus?