Jak może się potoczyć historia zużytych opon w Polsce?
Posiedzenie sejmowej podkomisji stałej do spraw monitorowania gospodarki odpadami 11 lutego br. przyniosło ważne i dobre informacje. Są one takie nie tylko dla gospodarki zużytymi oponami, ale również dla społeczeństwa i dla sektora komunalnego, ponoszącego realny ciężar zagospodarowania tej frakcji odpadów. Choć temat ten od lat nie był dostatecznie dostrzegany, to wieści ze wskazanego posiedzenia dają nadzieję na szybkie i dobre zmiany dla wszystkich.
Ostatnie posiedzenie sejmowej podkomisji poświęcone było tematowi gospodarki zużytymi olejami oraz oponami. System zagospodarowania zużytych opon od lat jest wadliwy, a wady te mają istotny wpływ na środowisko, społeczeństwo i wspólnoty lokalne. Jego objawy od lat są widoczne gołym okiem dla każdego.
Pierwszym objawem są powszechnie spotykane w środowisku (lasy, rzeki) zużyte opony. Ich usuwanie wiąże się z kosztami, które ponoszą m.in. gminy i nadleśnictwa, a ostatecznie – całe społeczeństwo. Drugim objawem są niezrozumiałe dla użytkowników pojazdów opłaty za przyjęcie niektórych zużytych opon – system nie obejmuje wszystkich opon i nie ma darmowego odbioru w cenie każdego produktu. Trzecim objawem jest obciążenie gospodarki komunalnej. To właśnie samorządy od lat ponoszą znaczną część kosztów systemu, które powinny obciążać podmioty wprowadzające produkty na rynek. Tymczasem opony trafiają do PSZOK-u, a następnie do dalszego przetwarzania, bez zapewnienia właściwego źródła finansowania tego procesu.
Te i inne zagadnienia i wady systemu były przedmiotem posiedzenia podkomisji. Co budujące i wyjątkowe w debacie publicznej – spotkały się z szeroką zgodą co do konieczności zmian.
Zapowiedzi zmian
Podczas posiedzenia Ministerstwo Klimatu i Środowiska podkreśliło, że obecne poziomy odzysku i recyklingu dla zużytych opon mijają się z możliwościami technicznymi ich zagospodarowania. Resort przypomniał wynik prekonsultacji zmian legislacyjnych z ubiegłego roku, gdzie zaproponowano m.in. podniesienie minimalnych poziomów dla opon pneumatycznych do 95% odzysku i 50% recyklingu oraz aktualizację opłat produktowych. Wskazał też, że postulaty te spotkały się z generalnie pozytywnym odbiorem. Przedstawiciele Ministerstwa przekazali, że trwają prace nad oceną skutków regulacji do projektu noweli, a celem resortu jest szybkie wdrożenie zmian – nawet w cyklu rocznym. Podkreślono, że obecny system może funkcjonować efektywnie, o ile poziomy obowiązków będą generować rzeczywisty popyt na odzysk i recykling.
Jednocześnie Ministerstwo wskazało, że rozważa dalsze zmiany, jednak właściwym podejściem jest najpierw przeprowadzenie prostej i koniecznej interwencji i ocena jej efektów.
Jak problem postrzegają interesariusze
Dyskusję otworzyła wypowiedź prezesa Polskiego Stowarzyszenia Recyklerów Opon, Andrzeja Kubika, który przedstawił problem w szerokiej perspektywie. Wskazał na ciężar środowiskowy i społeczny obecnych wad systemu oraz na fakt, że od 19 lat nie zrealizowano planowanych progresji poziomów, w związku z czym jesteśmy na szarym końcu państw UE pod względem udziału zagospodarowanych zużytych opon w całym ich strumieniu odpadowym. W dyskusji szerokie grono organizacji recyklingowych (w tym przedstawiciel Polskiej Izby Gospodarki Odpadami oraz reprezentanci pracodawców i organizacji społecznych) poparło kierunek zmian, wskazując na potrzebę szybkiego wzmocnienia systemu i negatywny wpływ porzucania opon m.in. na rzeki (ponad 20 tys. zebranych opon z okolic Wisły i Odry tylko w jednym roku).
Reprezentanci producentów opon wskazywali, że nie wszystkie państwa UE stosują model ROP-u. Wskazywali również na trudności rozliczenia w oparciu o masę opon, postulując analizę zmian, w tym rozliczeń według liczby sztuk. Apelowali o stopniowe zmiany i uszczelnianie systemu w celu ograniczenia szarej strefy. W odpowiedzi w debacie wskazano, że nawet państwa nieposiadające systemu ROP, dzięki innym narzędziom, osiągają blisko 100-procentowy poziom zagospodarowania zużytych opon (w Polsce: jedynie 75% masy opon wprowadzonych na rynek). Wskazano też, że poziom zużycia opon według niezależnych badań nie uzasadnia utrzymywania tak niskich poziomów odzysku i recyklingu.
Znaczenie debaty podkreśliła również przewodnicząca podkomisji, posłanka Gabriela Lenartowicz, wskazując na pilną potrzebę zmian oraz konieczność kompleksowego spojrzenia na problem. Zwróciła uwagę m.in. na potrzebę budowy rynku dla recyklatów oraz znaczenie ich wykorzystania – szczególnie w drogownictwie – jako narzędzia wspierającego gospodarkę o obiegu zamkniętym.
Jaskółka zmian
Zapowiedź podniesienia poziomów odzysku i recyklingu opon to dobra wiadomość nie tylko dla branży recyklingowej, lecz także dla samorządów i podmiotów komunalnych, które od lat ponoszą znaczną część kosztów zagospodarowania opon trafiających do PSZOK-ów, na dzikie wysypiska czy do nieformalnych strumieni odpadów. Daje nadzieję też na jeszcze lepsze zmiany.
Maciej Jasiewicz
prezes Grupy Recykl, członek Polskiej Izby Gospodarki Odpadami